logo
Czwartek, 14 listopada 2019 r.
imieniny:
Emila, Laury, Rogera, Serafina, Sydoniusza – wyślij kartkę
Szukaj w


sortuj wg. data dodania | autora | tytuł

Żona zwyczajna i dobry brak wiary
Ewelina Gładysz
Podobno, w dniu ślubu on ma nadzieję, że ona zawsze już będzie taka sama – piękna i w niego wpatrzona. Natomiast ona? Ona też ma nadzieję, ale inną, taka, że on będzie się zmieniał, będzie bardziej: zaangażowany, oddany, zakochany, itp. W zdecydowanej większości małżeństw nie sprawdza się żaden z powyższych scenariuszy. I m.in. o tym bezpodstawnym rozczarowaniu opowiadają uczestniczki spotkań „Jaką żoną jestem?”. 
Skrępowani przeszłością
o. Mateusz Hinc OFMCap
Czy można zrealizować powołanie wywodząc się z rodziny z problemem alkoholowym? Na pierwszy rzut oka tak postawione pytanie wydaje się być retoryczne, bo odpowiedź jest przecież jasna: można. To nie ulega wątpliwości. Oczywiście mówimy o sytuacji, kiedy sam kandydat nie jest uzależniony, gdyż wtedy odpowiedź byłaby przeciwna. Jednak sprawa nie może zakończyć się wyłącznie na daniu pozytywnej odpowiedzi. Byłoby to wysoce nieuczciwe. Dlaczego? 
Rozpoznaj swoje powołanie
ks. Teodor Sawielewicz
Bóg mówi, ale nie w taki sposób, który mógłby być przełożony na jakikolwiek język ludzki. Bóg mówi przez pragnienia, natchnienia wewnętrzne, historię życia, wydarzenia, swoje dary, ludzi, a zwłaszcza przełożonych, spowiednika i kierownika duchowego. Bóg mówi nie tylko podczas czasu przeznaczonego wyłącznie na modlitwę. Aby zrozumieć Boga, potrzeba znać „język”, którym On się posługuje. W przeciwnym wypadku Jego mowa będzie dla nas tak niezrozumiała, jak język chiński.
Jezusowa recepta na świętość
Przemysław Radzyński
Franciszek zachęca do medytacji nad błogosławieństwami w wersji Ewangelii Mateusza (por. Mt 5, 3-12). Mówi, że wzywają one do postawy przeciwstawnej do tej, którą przyjmujemy zazwyczaj. Podkreśla, że błogosławieństwa są pewnym wyzwaniem dla człowieka, nie są czymś łatwym i przyjemnym, dlatego potrzebujemy mocy Ducha Świętego, aby uwolnił nas od „słabości egoizmu, lenistwa czy pychy”. 
Zaprosiłem Maryję do swojego domu
Przemysław Radzyński
Maryja pojawiała się w sposób stopniowy, ale pierwszy raz, gdy byłem małym chłopcem – miałem 7-8 lat. Intensywnie się do niej modliłem, bo liczyłem na przełom w mojej rodzinie. Nie rozumiałem nieustannych kłótni między mamą i tatą. W tamtym czasie te modlitwy nie zostały wysłuchane. Byłem bardzo zawiedziony. Pamiętam, że w moim pokoju wisiał obraz Matki Bożej. Ściągnąłem go ze ściany, okazując swój bunt. Przestałem się więcej do Niej modlić.  O roli Maryi w swoim życiu, o budowaniu z Nią relacji, o walce o czystość i męskość, o odkryciu na nowo modlitwy różańcowej opowiada Piotr Hubert Kowalski, lider warszawskiej grupy Wojowników Maryi, w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim
Powiedz Bogu 'tak', jak Maryja
Janusz Dobry
Bóg jako pierwszy wychodzi nam na przeciw i mówi „tak” naszemu życiu. Jednocześnie chce, żebyśmy odpowiedzieli „tak” Jemu i przyjęli zaproszenie do udziału w historii miłości, którą dla nas przygotował. „Bóg jest zawsze pierwszy. Zbawienie, które nam daje, jest zaproszeniem do uczestnictwa w historii miłości, która przeplata się z naszymi dziejami; która żyje i chce się zrodzić wśród nas, abyśmy mogli przynosić owoce tam, gdzie jesteśmy, jakimi jesteśmy i z kim jesteśmy” – mówił papież Franciszek w czasie czuwania z młodymi podczas ŚDM w Panamie.
Dał się poprowadzić Panu Bogu
Przemysław Radzyński
Stanisław Kostka – chociaż zrobiono z niego patrona buntowników i uciekających ze szkoły – tak naprawdę nieustannie rozeznaje i nie robi tego sam, ale słucha kierowników duchowych i przełożonych – mówi Przemysław Wysogląd SJ, współbrat świętego jezuity i autor komiksu „K.O.S.T.K.A.” w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
Modlitwa pobożnego Żyda Jezusa
o. Jacek Wolan SP
Całe zdarzenie można wyobrazić sobie tak: mały Jezus staje przy swoim „ojcu” Józefie i podpatrując jego zachowanie, śledzi jego ruchy. Z czasem zaczyna zachowywać się tak, jak Józef i próbuje powtarzać za nim nie całkiem jeszcze zrozumiałe formuły. To słowa modlitwy „Szema”, którą do dziś każdy pobożny Żyd wypowiada kilka razy dziennie, najczęściej rano i wieczorem. Każdy chłopiec powinien się jej nauczyć przed dwunastym rokiem życia.
Dbaj o relację z Jezusem
Przemysław Radzyński
Nie martw się, jeżeli nie radzisz sobie ze swoim powołaniem, nie przejmuj się nim, powołanie nie jest najważniejsze. Brzmi zaskakująco? Ale tak właśnie jest! Najważniejsza jest twoja relacja z Jezusem. O nią dbaj, a Jezus zatroszczy się o ciebie i nie pozwoli, żeby coś złego stało się z twoim powołaniem. Tego jestem pewien.  – w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim, mówi Łukasz Sośniak SJ, kóry rozpoczął właśnie swój czwarty rok w zakonie jezuitów, a wcześniej, przez dziesięć lat, pracował jako dziennikarz w Radiu Jasna Góra oraz współpracował z różnymi czasopismami.
Każdy jest powołany do świętości
Przemysław Radzyński
„Świętość jest dla wszystkich. Każdy jest powołany do świętości – wystarczy żyć tylko zgodnie ze swoim życiowym powołaniem i wypełniać misję, którą Pan Bóg nam powierzył – żyjąc w małżeństwie, samotnie, w klasztorze czy jako kapłan” – mówi o. prof. Szczepan Praśkiewicz OCD, długoletni konsultor Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim. 
 
1  
2  
3  
4  
5  
...
 
 



Pełna wersja katolik.pl