logo
Czwartek, 06 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Jakuba, Sławy, Wincentego – wyślij kartkę

Szukaj w


Facebook
 
Piotr S. Mazur
Mężczyzna – jakiej płci?
Cywilizacja


Czasy współczesne skłaniają do stawiania wielu dramatycznych a zarazem paradoksalnych diagnoz. Mówi się o kryzysie rodziny, autorytetu, nauki, religii czy wreszcie cywilizacji. Do listy tej można również dodać kryzys mężczyzny, a właściwie jego społecznej roli. Trzeba bowiem zauważyć, że „kryzys” ten ma się nijak do świata islamu, w którym mężczyzna odgrywa rolę dominującą, ale przede wszystkim w którym istnieje klarowny podział ze względu na płeć i nic nie wskazuje na to, żeby w przewidywalnej przyszłości miały pod tym względem nastąpić jakieś zmiany. W szerszym wymiarze problem taki nie zaistniał dotychczas także w dziejach naszej cywilizacji. Wygląda więc na to, że charakter cywilizacji ma niemały, a może nawet decydujący wpływ na dookreślenie ról społecznych mężczyzny i kobiety.
 
Inklinacje naturalne człowieka
 
Św. Tomasz z Akwinu wyjaśniając zagadnienie prawa naturalnego podkreślał, że jego nakazy wynikają z istnienia naturalnych skłonności – inklinacji do dobra: „Istnieje bowiem w człowieku inklinacja do dobra, wspólna wszystkim substancjom, o ile każda z substancji zmierza do zachowania swego istnienia naturalnego (...). Następnie jest w człowieku inklinacja bardziej wyspecjalizowana, wspólna wszystkim istotom żyjącym. I zgodnie z nią mówi się, że do naturalnego prawa należy to, o czym natura poucza wszystkie istoty żyjące, a tym jest związek pierwiastka męskiego i żeńskiego (...). W trzecim znaczeniu jest w człowieku inklinacja do dobra zgodnie z naturą rozumu właściwą dla człowieka” [1]. Tak więc za Akwinatą w tradycji filozofii realistycznej wskazuje się trzy zasadnicze skłonności człowieka: do zachowania życia, do przekazywania życia, i do rozwoju osobowego. 
 
Inklinacje te ujawniają ludzką naturę, która ma charakter duchowo-cielesny. Obok więc skłonności wspólnych człowiekowi i światu ożywionemu jest też transcendująca przyrodę skłonność do aktualizacji spotencjalizowanej, lecz zarazem osobowej natury. Inklinacje te nie mogą ulec istotnej zmianie, o ile człowiek miałby nadal być człowiekiem. Z racji tego, czym są, ich realizacja stanowi niezbywalne dobro osobowe tak dla mężczyzny jak i dla kobiety. Zarazem jednak ujawniają one właściwy tym odmiennym płciom sposób ich aktualizacji przede wszystkim w sferze przekazywania życia. 
 
Naturalne skłonności, które stanowią jeden z istotnych składników ludzkiego działania, nie są od siebie odizolowane. Wyłania je ten sam byt i choć bezpośrednio mogą być nakierowane na różne przedmioty i służyć różnym celom, to ostatecznie przyporządkowane są do dobra osobowego. Tak więc ludzka skłonność do przekazywania życia nie może być odseparowana od skłonności do jego zachowania czy inklinacji do rozwoju osobowego. Realizując inklinację wyższego rzędu człowiek może podporządkować jej inklinacje rzędu niższego, a czasem te ostatnie może wręcz przezwyciężyć. Zarazem jednak skłonność do aktualizacji potencjalności osobowych musi łączyć się z tymi skłonnościami, które płyną z biologicznego uposażenia człowieka.
 
Nietrudno dostrzec, że ludzka płciowość ujawnia się przede wszystkim w kontekście inklinacji do przekazywania życia. Zasadniczy sens tak męskości jak i kobiecości bierze się ze sposobu przekazywania istnienia na drodze szczególnego współdziałania dwóch odmiennych płci. Sama więc płciowość predestynuje człowieka do określonego sposobu przekazywania życia, ale zarazem nie jest odseparowana od innych aktów ludzkich. Wręcz przeciwnie, jej fundamentalny charakter powoduje, że musi ona znajdować jakieś odzwierciedlenie nie tylko w indywidualnych działaniach człowieka, ale i w sposobie urządzenia życia zbiorowego – cywilizacji. Tak więc charakter cywilizacji może sprzyjać rozumnej realizacji tych inklinacji bądź tworzyć dla nich różnorodne przeszkody. 
 
Mężczyzna a przekazywanie życia
 
M.A. Krąpiec podkreśla, że istotnym znamieniem cielesnej natury człowieka jest przekazywanie życia na sposób płciowy. I temu właśnie przyporządkowany jest cały ludzki organizm. „Fakt płciowości każdej ludzkiej jednostki przenika cały jej organizm i nie może być traktowany w kategoriach przypadłościowych” [2]. Samo zaś rozumienie natury jest przyporządkowane temu, co powstaje na drodze rodzenia. W przypadku człowieka ta natura, która przyporządkowuje go do rodzenia, jest naturą męską lub żeńską. Ujawniając komplementarność mężczyzny i kobiety we wzajemnym darowaniu się i w przekazywaniu życia, zarazem poprzez realizowane w świecie akty naznacza wszelkie czynności człowieka [3]. „Wszelkie”, a więc nie tylko biologiczne, ale także psychiczne i duchowe. „(...) Nie ma i nie może być czynności człowieka (mężczyzny lub kobiety) wydestylowanej od płci, gdyż byłoby to «wydestylowanie» od podstaw ludzkiej natury (...)” [4].
 
Tak więc z racji przyporządkowania każdego człowieka do określonego sposobu przekazywania życia bądź jako kobiety, bądź jako mężczyzny, istnieje naturalna między nimi różnica. Charakterystyczne jest to, że w naszej cywilizacji, była ona w przeszłości uznawana za tak istotną, że niekiedy stanowiła uzasadnienie zróżnicowania godności osób, niemal jakby odnosiło się to do różnych gatunków. Chrześcijaństwo od początku niosło ze sobą orędzie o równej godności osobowej mężczyzny i kobiety, ale zarazem nie tylko nie zniosło naturalnej różnicy między płciami, ale ją uwydatniło. Dlatego afirmując ludzką godność mężczyzny i kobiety św. Paweł dawał równocześnie właściwe tym odmiennym płciom wskazania o charakterze obyczajowym [5].
 
Zróżnicowanie płciowe, jak podkreśla M.A. Krąpiec, wpływa na kształt ludzkiego życia i na sposób realizacji skłonności naturalnych. Inklinacje, które ujawniają się w sferze życia ludzkiego, nie ulegają na przestrzeni wieków większym zmianom. Miejsce mężczyzny w zaistnieniu nowego człowieka jest trwałe, ale już jego odczytanie i wynikające z tego ukształtowanie relacji społecznych, choćby tak ważnych, jak te w rodzinie, podlega znacznie większym zmianom. Oprócz tego jest jeszcze cała złożona sfera życia zbiorowego, które różnym płciom i ludziom w różnym wieku przypisuje właściwe lub niewłaściwe dla danego rodzaju role społeczne. W cywilizacji personalistycznej nie są one oczywiście oderwane od odczytania natury bytów, ale zarazem jest też w nich obecne dziedzictwo przeszłości, w której mężczyzna odgrywał znaczącą rolę.
 
Obecne osłabienie czy załamanie pozycji mężczyzny jest wynikiem splotu wielu czynników. Nie jest to tylko efekt naporu ideologii równości i zmiany w sferze moralności, u podstaw których leży niewątpliwie laicyzacja i sekularyzacja społeczeństw Zachodu. Równie dobrze można dziś pytać o ideał mężczyzny. Czy nasze czasy go mają, a jeśli już, to czy rzeczywiście jest to wzorzec mężczyzny, czy raczej nieokreślonego osobnika pozbawionego płci? Trzeba też zwrócić uwagę na inne niż w przeszłości uwarunkowania zewnętrzne zmieniające sposób życia społeczności, które stanowią ważny czynnik kształtowania ról społecznych. Nie wydaje się jednak, by okoliczności te mogły determinować pozycję społeczną mężczyzny w całkowitym oderwaniu od podstawowego przyporządkowania wynikającego z inklinacji naturalnych.

____________________________
Przypisy

[1] Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, 1-2, q. 94, a. 2, c, tłum. za: M.A. Krąpiec, Ludzka wolność i jej granice, Lublin 2004, s. 204.
[2] M.A. Krąpiec, Ja – człowiek, Lublin 1991, s. 168. Zwraca się uwagę na cztery zasadnicze składniki płci ludzkiej – genetyczną, gonadalną, hormonalną i psychiczną. „Wszystkie one są jedną płcią człowieka, czyli osoby ludzkiej, która jest osobą płciową – osobą kobiety i osobą mężczyzny”. Zob. M. Wójcik, Specyfika ludzkiej płciowości, w: Człowiek. Osoba. Płeć, red. M. Wójcik, Łomianki 1998, s. 123.
[3] M.A. Krąpiec, dz. cyt., s. 169.
[4] Tamże, s. 169.
[5] Zasadniczym wskazaniem św. Pawła odnoszącym się do godności kobiety w społeczności są słowa z Listu do Galatów: „Nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście jednym w Chrystusie” (Ga 3, 28). Obok tego św. Paweł naucza na temat właściwych każdej płci obowiązków małżeńskich (Ef 5, 22-33), a zarazem daje małżonkom pewne pouczenia o charakterze obyczajowym (1 Kor 11, 2-16).
 
1 2 3  następna
 



Pełna wersja katolik.pl