logo
Wtorek, 10 grudnia 2019 r.
imieniny:
Danieli, Bohdana, Julii, Romaryka – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
Agnieszka Rogalska
Certyfikat z miłości - Uczucia i Przyjaźń
Przeznaczeni


Certyfikat z miłości
 
 Jak już zauważyliśmy uczucia są obecne przy narodzinach miłości, której początkiem jest zakochanie. W skrócie możemy powiedzieć, że doświadczanie uczuć polega na doznawaniu poruszeń wywołanych tym, na co jesteśmy szczególnie wrażliwi. Np. z dwóch mężczyzn widzących tę samą kobietę, jeden zakocha się w niej od pierwszego wejrzenia, a drugi nawet jej nie zauważy. Dlaczego tak się dzieje? Mają na to wpływ cechy wrodzone (np. temperament), odziedziczone po naszych rodzicach, dziadkach oraz cechy nabyte, będące wynikiem zarówno wpływów zewnętrznych (np. moda), jak i efektów naszych własnych działań, naszej pracy nad sobą. Dla uczuć nie bez znaczenia są też takie czynniki jak: wiek, nastrój, pogoda, miejsce itp.
 
W zależności od tego, co szczególnie wzbudza nasze uczucia, kształtują się relacje z ukochaną osobą. Jeśli tym czynnikiem jest przede wszystkim np. ciało, styl ubierania czy poruszania się, to takie relacje bywają dużo płytsze niż wtedy, gdy urzekają nas zalety charakteru, inteligencja czy hierarchia wartości. Jednak w obu tych przypadkach, kiedy w polu naszego doświadczenia pojawia się ktoś inny budzący w nas o wiele większe poruszenie, to często przenosimy nasze zakochanie na „lepszy model”. Gdyby zatem uznać miłość wyłącznie za uczucie, to musielibyśmy leczyć się z marzeń o miłości na całe życie.
 
Istnieje również inna trudność. Uczucia i wyobraźnia wychodzą naprzeciw naszym pragnieniom (także tym nieuświadomionym), budując idealny obraz ukochanej osoby, który jednocześnie łączą z żywym człowiekiem. Druga osoba staje się w tym momencie tylko „okazją do miłości” – przypisujemy jej wartości, których ona nie posiada, a które dla nas są niezwykle istotne. A kiedy zaczyna się zachowywać w sposób ewidentnie nie dający się pogodzić z naszym idealnym obrazem, często zakochanie zamienia się w nienawiść. Warto wiedzieć, że idealizacja działa szczególnie silnie, kiedy przez długie okresy czasu nie mamy bezpośredniego kontaktu z osobą, na której nam zależy lub zaczyna zależeć, czyli np. gdy poznajemy kogoś przez Internet.
 
Z czasem, jeśli temu nie przeciwdziałamy, nasze postrzeganie i wartościowanie zostaje całkowicie zawładnięte przez uczucia, które zamykają nas w naszym własnym świecie. Na pytania: czy to, czego doświadczam jest prawdziwe? czy ta osoba posiada rzeczywiście takie cechy? czy to, co chcę zrobić jest dobre?, odpowiadamy sobie: to jest prawda, to jest dobre, bo ja tak czuję. A im mocniej czujemy, tym jest to prawdziwsze i lepsze. W ten sposób zaczynamy żyć w warunkach, które w rzeczywistości obiektywnie nie istnieją. To tak, jakby dyskutować o kolorach w okularach przeciwsłonecznych na nosie.
 
Podsumujmy: samo zakochanie to za mało na miłość, ale może być jej cennym składnikiem, jeśli zapobiegniemy deformującym skutkom ekspansji uczuć. Jak wzmocnić słabe strony zakochania?...
 
***
 
Przyjaźń
 
Kiedy zastanawiamy się, co może wzmocnić nasz związek, często przychodzi nam na myśl przyjaźń. Zakochanie naturalnie otwiera się na przyjaźń, ponieważ zawiera w sobie poczucie troski o drugą osobę. Poczucie to jest jednak zbyt chwiejne, tak jak chwiejne jest całe zakochanie. Dlatego potrzebuje ono siły przyjaźni, której sens i treść najłatwiej ująć w słowach: jestem Twoim przyjacielem, bo chcę dobra dla Ciebie tak jak dla siebie. Co należy jednak przez to rozumieć?
 
„chcę dobra” – nasza wola sama aktywnie angażuje się w działanie, przestaje biernie podporządkowywać się uczuciom; również w wyborze dobra wola odwołuje się bardziej do rozumu niż do uczuć; osobie, obdarzającej nas zaufaniem, daje to stałą pewność, że może na nas liczyć.
 
„dla Ciebie” – punkt ciężkości naszych doznań, przeżyć, poruszeń, przenosi się na drugą osobę, motywy naszych działań są coraz bardziej bezinteresowne, druga osoba nie jest już okazją do ucieczki od samotności, okazją do wybuchu naszych uczuć, ale staje w centrum naszych działań jako ona sama, jako podmiot a nie przedmiot.
 
„tak jak dla siebie” – tzn. że „ja” drugiej osoby staje się dla nas tak ważne, tak bliskie jak nasze własne „ja”. Jest to początek drogi do pełnego zjednoczenia osób. Warto pamiętać, że określenie „tak jak dla siebie” ? „takiego (dobra) jak dla siebie”, ponieważ to, w czym widzimy dobro dla nas niekoniecznie musi być dobrem dla drugiej osoby.
 
Pojawić się może pytanie, czy sama przyjaźń wystarczy do zbudowania trwałego i wyłącznego związku. Przyjaźń zawdzięcza zakochaniu ciepły klimat dla swojego rozwoju. Dzięki uczuciom działanie woli, skierowanej na realizację dobra drugiej osoby, wiąże się z o wiele mniejszym trudem. Istnienia miłości nie można tylko wydedukować, potrzebujemy ją również doświadczyć, odczuć i dlatego potrzebne nam zakochanie. Próba budowania małżeństwa na samej tylko przyjaźni, bez udziału zakochania, jest bardzo trudna. Czasem jest ona motywowana, obustronnie lub jednostronnie, chęcią uwolnienia od bólu samotności.
 
Jeśli jednak zakochanie nie zostanie wzmocnione przyjaźnią, to, kiedy skończą się lub osłabną uczucia, mamy wrażenie, że skończyła się miłość. Przekonanie to jest niebezpieczne, zwłaszcza gdy na etapie zakochania została już podjęta decyzja o małżeństwie. W takiej sytuacji przyjaźń dodaje nam sił, aby wytrwać w związku, kiedy zakochanie odpływa, aby po pewnym czasie wrócić z kolejną falą uczuć. Dlatego dojrzałość w miłości oznacza zaangażowanie się w budowanie przyjaźni.
 
Moc przyjaźni bierze się stąd, że aktywizuje ona najgłębsze siły w człowieku: rozum i wolę. Wola nie jest już tylko pociągana przez uczucia, i to rozum, a nie uczucia, rozpoznają prawdę i dobro. Ale więcej o tym wkrótce :)
 
Pozdrawiam

Agnieszka Rogalska
www.przeznaczeni.pl
 
 
 



Pełna wersja katolik.pl