logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
ks. Piotr Winkler
Poniżenie – wywyższeniem
Biblioteka Kaznodziejska


Gdy człowiek jest stawiany na piedestale

Niezbyt uważny obserwator współczesnego świata z łatwością zauważy, że nie dzieje się dobrze. To nic nowego. Już wiele wieków temu pisano: Homo homini lupus est (Człowiek człowiekowi wilkiem). Przypatrzmy się sobie samym. Niewiele mówi się dziś o wartości człowieczeństwa, choć człowiek jest stawiany na piedestale. Pozwala się niszczyć życie od jego zarania, choć zdrowie jest naczelną troską wielu społeczeństw. W imię niejasnych idei zabija się ludzi, wysadza budynki, burzy dorobek życia niejednego. Dlaczego znów negatywne przykłady? Dlatego, bo właśnie one są wyraźne, dają do myślenia, tworzą namacalny obraz współczesnego świata.

Dlaczego tak się dzieje?

Ważniejsze są inne pytania: Dlaczego tak się dzieje? Jakie są źródła podobnych postaw? Wydaje się, że odpowiedź jest dość łatwa: to egoizm człowieka, jego pycha i brak pokory powodują, że świat jest taki, a nie inny. Dążenie do zajmowania pierwszych miejsc, do uznania, zyskania poklasku tłumów za wszelką cenę – to niskie zachowania człowieka, które wiodą do poniżenia, a czasem nawet upodlenia drugiego człowieka.
 
Jak być powinno? Co radzi Chrystus? Do czego człowiek powinien się odwoływać, by być naprawdę wielkim? „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). Gdyby każdy z nas miał nieco więcej pokory niż ma… Młody adwokat urządził sobie wspaniałą kancelarię. Kropką nad „i” miał być luksusowy telefon na biurku. Sekretarka zameldowała pierwszego klienta. Adwokat – dla zasady – każe mu czekać kwadrans, a potem zgrywając się na ważniaka, gdy otworzyły się drzwi, podnosi słuchaw­kę i pozoruje rozmowę z ważną osobistością. Klient jest rzeczywiście zaszokowany. Co pan sobie życzy? – wymamrotał sługa prawa. Ja… Ja… jestem monterem i chciałem podłą­czyć telefon (Kazimierz Wójtowicz, Opowiastki). 

Niezbyt modne zachowanie
 
Ten prosty przykład pokazuje jak brak pokory może być powodem śmieszności. Wiadomo jednakże, że poważniejsze sytuacje generują o wiele większe kłopoty. Chrystus swoim życiem pokazał jak być pokornym, aż po śmierć. Wobec zadających Mu cierpienie, poniżających Go pozostał milczący. Był świadom celu swej ziemskiej misji, wiedząc równocześnie kim jest. Tę cechę, którą każdy z nas winien w sobie wypracowywać w jednym zdaniu doskonale ujął Dag Hammarskjöld: „Być pokornym i dumnym w duchu wiary znaczy: przeżywać to, że wobec Boga jestem niczym, ale Bóg jest we mnie”. Być pokornym – to dziś niezbyt modne zachowanie. Chrześcijanin jednak dostrzega wiele dobrych skutków pokory. Wydaje się, że ta szlachetna cecha jest podłożem miłości – naczelnej zasady życia każdego ucznia Chrystusa. Pokornemu po prostu łatwiej kochać. 

Miejmy w sobie pokorę
 
Pyszny nie jest zdolny do miłowania – taki kocha jedynie siebie. Jakże potrzeba pokory we współczesnym świecie – rządzącym, przełożonym, pracodawcom, ale również małżonkom, kapłanom, każdemu człowiekowi. Weźmy na przykład rodzinę. Wyobraźmy sobie, że każdy chce zajmować w niej pierwsze miejsce, nikt nie umie ustąpić, wszyscy jej członkowie patrzą wyłącznie na koniec własnego nosa… Czyż taka rodzina może egzystować choćby jeden dzień? Dobrze, że są rodziny, w których pokora to podstawowa zasada współistnienia. Miejmy w sobie pokorę, unikajmy pokazywania swej wyższości, bądźmy jak Jezus, który dzięki pokorze ukazał sposób miłowania aż po krzyż.
 
ks. Piotr Winkler 
 
 



Pełna wersja katolik.pl