logo
Sobota, 04 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Benedykta, Izodora, Wacława – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
Norbert Siedlecki
Usuńcie kamień
Obecni


Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!» (J 11,39-44). 

Cuda życia codziennego
 
Jak często szukamy cudów w życiu codziennym. Narzekamy, że obecnie cuda rzadko się zdarzają. Prawie nie zauważamy, że cały świat jest jednym wielkim cudem, jak głosił św. Augustyn. Cud był i jest nadal rzeczą niezwykłą, budzącą zdumienie, a niekiedy nawet lęk i strach. W Piśmie Świętym nie brak opisów cudów i nadzwyczajnych znaków dokonywanych przez Jezusa w sposób widzialny, jak chociażby uzdrowienie ślepego, trędowatego czy paralityka, ale także w sposób niewidzialny – dokonujący się w duszy uzdrawianego. Jezus nie czynił cudów na pokaz, dla zaspokojenia żądzy tłumu, dla poklasku. Ilekroć mamy do czynienia z cudem dokonanym przez Jezusa, to zawsze możemy dostrzec głębszy sens – duchowy wymiar cudu. Tak też jest w przypadku wskrzeszenia przyjaciela Jezusa – Łazarza z Betanii. 
 
Na samym początku ewangelicznego opisu tego wydarzenia otrzymujemy wskazówkę: Jezus zwraca się do nas podobnie jak wtedy do tych, którzy z ciekawości przybyli do grobu Łazarza. Jezus mówi nam dzisiaj: Usuńcie kamień! 

Usuńcie kamień! 
 
Jeśli chcemy, aby dokonał się cud naszego zmartwychwstania i życia wiecznego, to pierwszym etapem jego osiągnięcia jest oczyszczenie swej duszy, usunięcie grzechów czy wyzwolenie się z nałogów. Chrystus mógł sam usunąć kamień czy też rozkazać aniołom, którzy znajdowali się przy Nim, aby to uczynili. Z pewnością na Jego rozkaz kamień sam by ustąpił, ale Jezus tego nie uczynił, lecz zwrócił się do ludzi: Usuńcie kamień! Człowiek w walce z grzechem ma współpracować z Bogiem, przyznać się do swoich grzesznych czynów i pragnąć ze wszystkich sił oczyszczenia swojej duszy. Bóg, choć jest wszechmogący, nie obywa się bez pomocy człowieka. 
 
Nie ogranicza naszej wolności, do niczego nas nie zmusza. Wzmacnia i współdziała z każdym z nas, gdy tylko podejmujemy walkę z grzechem i szczerze pragniemy nawrócenia. A my podobnie jak Marta – siostra Łazarza próbujemy bardzo praktycznie odpowiadać Jezusowi, że to nie ma sensu, to nic nam nie pomoże. Przecież nie o taki cud nam chodzi! Jak trudno nam zrozumieć słowa Jezusa i przyjąć prawdziwe znaczenie Jego obietnicy: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» 

Czy zapewnienie Jezusa nam nie wystarcza?
 
Te słowa powtarza Jezus każdemu z nas dziś nieustannie. Czy zapewnienie Jezusa nam nie wystarcza? Jak często próbujemy urządzić sobie życie po swojemu, według naszego planu, nie zważając na Boże przykazania, a nawet postępując wbrew nim! 
 
Jezus dokonał cudu wskrzeszenia Łazarza, pomimo że ten od czterech dni już nie żył i leżał w grobie. Uwierzmy, że i dzisiaj dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych do spełnienia. Żadne naturalne przeszkody, a nawet śmierć nic nie znaczą wobec Wszechmogącego. Gdy „wszystko w nas cuchnie” i nie mamy już sił walczyć z grzechem, gdy jesteśmy w beznadziejnej sytuacji i nie znajdujemy żadnego pozytywnego rozwiązania, zawsze możemy podjąć próbę usunięcia „kamienia naszych grzechów”, zwracając się do Boga w sakramencie pokuty i pojednania. 
 
Jakże często w sytuacjach dnia codziennego postępujemy zupełnie inaczej. Zostawiamy sobie „furtkę”, nie przyjmujemy woli Bożej z pokorą i ufnością. Ile to razy nie dajemy Bogu najmniejszej szansy, żeby dokonał w nas cudu swoją mocą. A Jezus podobnie jak wtedy, przy wskrzeszeniu Łazarza, przypomina nam: „jeśli uwierzysz…”, to wtedy dokona się w tobie cud życia pełnią Bożej łaski i „ujrzysz chwałę Bożą”. Cóż więcej można chcieć, skoro sam Jezus daje nam swoje przyrzeczenie! «Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał». 

Ojcze, dziękuję Ci...
 
Syn Boży wszystko, czego dokonywał, czynił zgodnie z wolą Ojca. To przez wiarę i modlitwę Jezus mógł czynić cuda. Otrzymujemy w ten sposób kolejną wskazówkę od Jezusa, jak powinniśmy postępować. Skoro „usunięto więc kamień” naszych grzechów i złych uczynków, to teraz mamy trwać w dobrym postanowieniu unikając złego. Wpierw jednak podziękujmy Bogu za Jego wielkie miłosierdzie wobec nas. Powtarzajmy, podobnie jak Jezus, słowa modlitwy dziękczynnej: «Ojcze, dziękuję Ci […].» «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!»
 
Trwając w dziękczynieniu będziemy mogli z Bożą pomocą porzucić nasze grzeszne przyzwyczajenia i wyjść podobnie jak Łazarz „na zewnątrz” – do nowego życia. Nie będziemy już żyli, jak pisze św. Paweł, „według ciała, ale według Ducha” (por. Rz 8,4). Wolni od grzechów udoskonalimy naszą postawę wobec Boga i bliźnich. Sami doświadczymy cudu dokonanego przez Boga w nas samych. Dopiero teraz dzięki poleceniu Jezusa: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!» podobnie jak Łazarz staniemy w pełni sił do współpracy z Bogiem dla dobra innych. Będziemy w stanie dostrzec biedę i cierpienie bliźnich. Już nie pozostaniemy obojętni, lecz będziemy służyć swą konkretną pomocą, radą czy dobrym słowem. I dokona się kolejny cud w naszym życiu. 
 
- Panie Jezu, Ty towarzyszyłeś rodzinie Łazarza w smutku po jego śmierci i dokonałeś cudu wskrzeszenia Łazarza z martwych. Proszę Cię, obdarz mnie łaską, abym zawsze usłyszał Twoją prośbę skierowaną do nas: „Usuńcie kamień” i doświadczał nieustannie Twojego wielkiego miłosierdzia w sakramencie pokuty. 
 
- Pozwól mi Panie, abym każdego dnia wierzył wytrwale, że Ty jesteś „zmartwychwstaniem i życiem”, a wtedy dokona się we mnie cudowna przemiana i osiągnę życie wieczne.
 
 
Norbert Siedlecki
 
 



Pełna wersja katolik.pl