W wielowiekowej tradycji Kościoła, w Niedzielę Męki Pańskiej, zwanej Niedzielą Palmową oprócz ewangelicznej perykopy opisującej uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, w centrum liturgii słowa znajduje się opis Męki Pańskiej, w zależności od roku - A, B lub C - według relacji św. św. Mateusz, Marka lub Łukasza, czytany najczęściej z podziałem na role. Czytane w Niedzielę Palmową Ewangelie, mają fundamentalny charakter wprowadzający wiernych w Obchody Wielkiego Tygodnia, który dramatyczne apogeum osiąga w Wielki Piątek, dzień męki i śmierci Jezusa Chrystusa.
Ewangeliści podają, że śmierci Jezusa na krzyżu towarzyszyło wiele wydarzeń, w tym: zaćmienie słońca, trzęsienie ziemi oraz pękanie skał, otwieranie się grobów i zmartwychwstanie sprawiedliwych, ludzie bijący się w piersi na znak przyznania się do winy. Znaki te były widocznym znakiem śmierci nie tylko człowieka, ale również objawienia się świętości, majestatu i mocy Bożej. Potwierdzają to słowa stojącego naprzeciw Niego setnika Longinusa: "Prawdziwie, Ten był Synem Bożym" (Mt 27,54). Jednak do jednego z najmocniejszych znaków spośród tych niespodziewanych wydarzeń było to, o którym również wspominają Ewangeliści: "A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół": (Mt 27,51; por. także Mk 15,38 oraz Łk 23,45). Wydarzenie to pozwala bardziej zgłębić sens śmierci Chrystusa na krzyżu.
Tak jak nakazał Pan Bóg Mojżeszowi, zasłona przybytku została wykonana przez 82 tkaczki "z fioletowej i czerwonej purpury, z karmazynu i ze skręconego czerwonego bisioru, z cherubami" (Wj 26,31). Jej przybliżone wymiary to: 21 m długości, 10,5 m szerokości i, aż 10 cm grubości. Zasłona ta pełniła ona bardzo ważną funkcję, którą było oddzielanie świętego miejsca od jej najświętszej części, w której znajdowała się, umieszczona w specjalnie zbudowanym przenośnym namiocie Arka Przymierza jako znak obecności Boga wśród nich, i która początkowo towarzyszyła im w czasie ich wędrówki przez pustynię do Ziemi Obiecanej (por. Wj 26,1-30). Po dojściu do ziemi obiecanej zasłona taką samą funkcję pełniła w zbudowanej przez Salomona jerozolimskiej świątyni (por. 1 Krl, 6,16), gdzie w oddzielonym zasłoną najświętszym miejscu umieszczono Arkę przymierza (por. 2 Krn 5, 1-7).
O ile miejsce święte w świątyni dostępne było dla wszystkich kapłanów, to do najświętszego miejsca, gdzie znajdowała się Arka Przymierza - symbol Bożej obecności, raz do roku mógł wejść tylko arcykapłan, aby skropić krwią ofiarowanych zwierząt przebłagalnię, czyli symboliczną pokrywę Arki Przymierza, oraz złożyć ofiarę kadzielną. W tej sytuacji nasuwa się oczywisty wniosek - zasłona stanowiła przegrodę między ludźmi a Bogiem; była przypomnieniem, że to grzech, który jest słabością człowieka, oddziela go od Boga, Jego obecności w jego życiu - "Wasze winy wykopały przepaść/ między wami a waszym Bogiem;/ wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze/ przed wami tak, iż was nie słucha" (Iz 59,2).
W VI wieku p.n.e., w wyniku najazdu Babilończyków, świątynia została zburzona, a Arka Przymierza zaginęła. Po odbudowaniu świątyni, mimo braku Arki Przymierza, zachowano pełny rytuał, jaki obowiązywał przed zniszczeniem świątyni.
Te ściśle przestrzegane zasady ograniczające dostęp do Najświętszego Miejsca zostały unicestwione w chwili rozdarcia się zasłony i odsłonięcia Jezusa Chrystusa, który nie oddziela od Boga Ojca, jak to czyniła zasłona, ale z Nim łączy: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (J 14,6). Jej rozdarcie w chwili śmierci Chrystusa na krzyżu oznacza również otwarcie się Boga na cały świat, a grzechy każdego człowieka zostały odkupione przez śmierć Jego Syna na krzyżu, otwierając tym samym dla niego Niebo, które wcześniej zasłonięte było przez starą zasłonę, aż do chwili śmierci Chrystusa na krzyżu: "Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje" (Hbr 10, 19-20). Od chwili śmierci Jezusa każdy, kto w Niego uwierzy, przyjmując owoce płynące z Jego śmierci, i odstąpi od grzechu, wstępuje na drogę zbawienia, bo już znikła ostania przegroda, ostatnia bariera, która oddzielała go od Boga. Z chwilą, gdy zasłona się rozdarła, Bóg przestał być ukryty przed ludźmi, przedtem będąc niedostępnym dla nich. "My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodobniamy się do Jego obrazu" (2 Kor 3, 18).
Rozdarcie się zasłony w jerozolimskiej świątyni w swojej symbolice wskazuje na Chrystusa jako drogę prowadzącą do Ojca, i która umożliwia człowiekowi ucieczkę przed śmiercią z powodu grzeszności - "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć" (Rz 6,23). Albowiem grzech, którego dopuścili się Adam i Ewa, przez śmierć Jezusa na krzyżu jako ofiarę Baranka bez skazy, został odkupiony. Od tej chwili ostatecznie zasypana została przepaść między Bogiem a człowiekiem, już nic nie oddziela człowieka od Boga. Od teraz każdy ma prawo znaleźć się w Bożej obecności. To śmierć Chrystusa sprawia, że "mamy przystęp do Ojca" (Ef 2,18b), bo "kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada" (2 Kor 3,16), a Boża obecność rozlewa się wówczas na każdego. Rozdarcie się zasłony umożliwia od tej chwili każdemu dostęp do Boga, ratuje ludzkość przed śmiercią.
Rozdarta zasłona ponad wszystko symbolizuje ofiarę przelanej na krzyżu Krwi Chrystusa, która jest wystarczająca dla odpuszczenia grzechów każdego człowieka. To także symbol końca Starego Przymierza i początku Nowego, które oznacza początek nowego życia w Chrystusie.
Zasłona się rozdarła! Niebo się otwarło, a droga teraz wiedzie wprost do Boga, który już nie skrywa się za zasłoną. Bóg nie potrzebuje ani zasłony, ani muru, które uniemożliwiałyby dostęp do Niego - Bóg pragnie jedynie odwzajemnienia przez człowieka swojej miłości, a dowodem tej nieskończonej miłości Boga jest to, że "Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3,16).
Tadeusz Basiura