logo
Piątek, 30 września 2022 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyślij kartkę
Szukaj w


Zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Piotr odpowiedział: "Za Mesjasza Bożego” (Łk 9, 18-20). Piotr codziennie stykał się z Jezusem, był świadkiem wielu cudów. Jednak to nie cuda doprowadziły go do wiary w Bóstwo Chrystusa, ale Boże Objawienie. „Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16, 17).

Dla apostołów Jezus był postacią zagadkową. Niektóre Jego wypowiedzi zdawały się być niedorzeczne jak np, że da nam swoje ciało do spożywania. Wbrew pozorom to nie apostołowie, ale my jesteśmy w lepszej sytuacji, aby uwierzyć Chrystusowi. Mamy bowiem za sobą wiele wieków medytacji, rozważań, dociekań i dlatego możemy lepiej zrozumieć Chrystusa i Jego naukę, aniżeli apostołowie.

Niektórzy pytają dlaczego Pan Bóg nie zostawił nam więcej dowodów czy argumentów potwierdzających prawdziwość naszej wiary? W swojej mądrości Pan Bóg nam zostawił tyle znaków, ile uznał za stosowne. Dla pokornego człowieka wystarczy jeden cud. Ci zaś, co nie chcą uwierzyć, będą domagać się nowych dowodów. Faryzeusze nie chcieli uwierzyć, stąd od Jezusa domagali się jakiegoś dodatkowego znaku z nieba. Czy ich zdaniem Jezus uczynił za mało cudów?

Wierzymy, że jeżeli Pan Bóg wysyła kogoś ze specjalną misją, takiej osobie daje specjalne dowody uwierzytelniające. Ze wszystkich założycieli religii tylko Jezus je posiadał.

1. Był zapowiadany przez proroków. To, że proroctwa powstały przed urodzeniem Jezusa, nie jest kwestią wiary czy przypuszczeń, ale historycznym faktem, naukowo udowodnionym.
2. Czynił cuda. Ktoś powie, że to było dawno. Ale cuda zdarzają się i dzisiaj. W Lourdes, w miejscu objawień Matki Bożej, wiele osób zostało cudownie uzdrowionych. To są fakty potwierdzone przez międzynarodową komisję lekarską tam działającą. Jak te niezwykłe uzdrowienia wytłumaczyć? Nie wiemy. Wierzący stwierdzi, że to moc Boża; niewierzący zaś powie, że mamy do czynienia z jakimiś biologicznymi prawami, których jeszcze nie znamy.
3. W osobistym życiu i nauce Jezusa nie może znaleźć się żaden błąd czy grzech. Gdyby Jezus tylko w jednej rzeczy się pomylił, czy też zgrzeszył, wtedy w konsekwencji nie należałoby wierzyć w Jego Osobę, chociaż dalej można by było akceptować Jego naukę, przynajmniej tam gdzie ma rację.

Nieomylną naukę Jezusa kontynuuje Jego Kościół. Jeżeli nauka jest nieomylna i Kościół głosi obiektywne i bezbłędne zasady, to dlaczego wtedy jest tak prześladowany? Bo te prawdy wymagają od ludzi nawrócenia. Niezmienne stanowisko Kościoła w sprawach moralnych draźni tych, co żyją niemoralnie. Nie chcą słyszeć o niezmiennych i stale obowiązujących prawdach. Ludzi prawych i uczciwych, te obiektywne i bezbłędne prawdy będą oświecać, a grzeszników oślepiać, bo żyją w ciemności, jak mówi Chrystus: „Światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki” (J 3, 19).

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com
 

***

 

Z listów św. Pio z Pietrelciny, prezbitera

(Wyd. 1994: II, 87-90, nr 8) 
Kamienie wiecznej budowli


Boski Budowniczy poprzez ustawiczne ciosy zbawczego dłuta i dokładne wygładzanie stara się przygotować kamienie, z których wznosi wieczną budowlę, jak śpiewa najłaskawsza Matka nasza, święty Kościół katolicki w hymnie brewiarzowym na poświęcenie kościoła. I tak jest naprawdę.

Każda dusza przeznaczona do wiecznej chwały może nazwać siebie w sposób najwłaściwszy kamieniem przygotowywanym do wzniesienia wiecznej budowli. Obowiązkiem budowniczego, chcącego jak najlepiej wznieść świątynię, jest przede wszystkim wygładzenie kamieni, które mają ją tworzyć. Osiąga on to poprzez ciosy młota i dłuta. Tak również postępuje Ojciec niebieski z wybranymi duszami, które już od zawsze, dzięki Jego najwyższej mądrości i opatrzności, zostały przeznaczone do wzniesienia wiecznej budowli.

Dusza zaś przygotowana do królowania wraz z Chrystusem w niebieskiej chwale winna być wygładzona uderzeniami młota i dłuta, którymi posługuje się Boski Budowniczy, aby przygotować kamienie, czyli wybrane dusze. A czym są owe ciosy młota i dłuta? Są to ciemności, moja siostro, obawy, pokusy, boleści duszy i duchowe lęki, zdradzające jakąś chorobę, oraz udręki ciała.

Dziękujcie zatem nieskończonej dobroci wiekuistego Ojca, który w ten sposób traktuje duszę waszą przeznaczoną do zbawienia. Dlaczegóż się nie chlubić z tych dobrodziejstw najlepszego ze wszystkich ojców? Otwórzcie serce owemu niebieskiemu Lekarzowi dusz i powierzcie się całkowicie z pełną ufnością Jego najświętszym ramionom: On was traktuje jako wybranych, abyście szli tuż za Jezusem na wzgórze Kalwarii. Ja z radością i wewnętrznym wzruszeniem będę patrzył, w jaki sposób zadziała w was łaska.

Nie wątpcie, że wszystko, co spotkało wasze dusze, zrządził Pan. Nie lękajcie się tak bardzo popadnięcia w zło, czyli znieważenia Boga. Niech wam wystarczy świadomość, że w całym biegu waszego życia nigdy nie obraziliście Pana, który, owszem, coraz to bardziej jest uwielbiany.

Jeżeli ten najłaskawszy Oblubieniec waszej duszy ukrywa się, czyni to nie dlatego, jak sądzicie, że chciałby was ukarać za wasze niewierności, lecz dlatego, iż coraz bardziej próbuje On wierność i stałość waszą. Chce On jednocześnie dokładniej oczyścić waszą duszę z drobnych przywiązań uczuciowych, które są niewidoczne dla oczu ciała; myślę o tych przywiązaniach i winach, od których nawet człowiek sprawiedliwy nie jest wolny. Mówi bowiem Pismo Święte: "Prawy siedmiokroć upadnie".

I wierzcie mi, że gdybym nie wiedział, iż tak bardzo cierpicie, cieszyłbym się mniej, ponieważ rozumiałbym, że Pan dał wam mniej pereł... Odrzućcie, jako pokusy, nieprzyjazne wątpliwości... Odrzućcie też wahania, które odnoszą się do sposobu waszego życia, mianowicie, że nie słyszycie Bożych wezwań i opieracie się słodkim zachętom Oblubieńca. Wszystko to nie pochodzi od dobrego ducha, lecz od złego. Są to diabelskie sztuczki, które zmierzają do tego, abyście odeszli od doskonałości lub przynajmniej opóźnili się w drodze do niej. Nie gaście ducha!

A kiedy Jezus się objawia, dziękujcie Mu; jeśli się ukrywa, to też Mu dziękujcie: wszystko to są rozkosze miłości. Pragnę, abyście wraz z Jezusem na krzyżu oddali ducha i wraz z Nim wykrzyknęli: "Wykonało się".

 

***

 

Bóg pyta:

Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? 
J 21,15

***

 

Źli chrześcijanie będą kiedyś w piekle ponosili straszniejsze męczarnie niż niewierni, którzy nigdy w życiu nie słyszeli o Chrystusie i Jego religii. Jak straszne, jak okropne będzie piekło chrześcijan! Jak niebo oddalone jest od ziemi, tak potępienie chrześcijan będzie daleko cięższe od potępienia niewiernych. Bo sprawiedliwy Bóg surowiej karze tego, kto otrzymał więcej łask, ale wzgardził nimi, zamiast z nich korzystać i wiernie służyć Panu. A chrześcijanom, kiedy tylko dojdą do wieku, w którym mogą już korzystać z rozumu, przyświeca, niczym wspaniałe słońce, pochodnia wiary. W sposób wystarczający mogą więc poznać swoje obowiązki względem Boga, względem samych siebie, względem bliźniego. Błogosławiony człowiek, który o tym pamięta i w każdej chwili gotowy jest zdać sprawiedliwemu Sędziemu rachunek ze swojego włodarstwa.

św. Jan Maria Vianney, O szczęściu zbawionych i karze piekielnej

 

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XLIV. 
O TYM, ŻE NIE NALEŻY DAĆ SIĘ POCIĄGAĆ RZECZOM ZEWNĘTRZNYM


1. Synu, jest wiele rzeczy, o których wcale nie musisz wiedzieć Syr 32,12, raczej myśl o sobie, że choć na ziemi, jesteś już umarły i cały świat jest umarły dla ciebie Ga 6,14. Lepiej jest być głuchym na wiele rzeczy i zajmować się tylko tym, co sprzyja wewnętrznemu pokojowi. Jeśli coś ci się w innych ludziach nie podoba, lepiej odwracać oczy i pozwolić każdemu myśleć swoje, niż wdawać się w kłótliwe rozmowy. Jeżeli mocno utwierdzisz się w Bogu i będziesz zważał tylko na Jego sąd, łatwiej zniesiesz własną porażkę.

2. O Panie, do czegośmy doszli? Patrz, opłakujemy stratę doczesną, pracujemy i zabiegamy o mały zysk, a o uszczerbku duszy od razu zapominamy, przypominamy sobie może dopiero wtedy, kiedy już będzie za późno. Dążymy do tego, co błahe i nieważne, a zaniedbujemy to, co najważniejsze, bo cała istota człowieka wyładowuje się na zewnątrz i jeśli w porę nie zwróci się do wnętrza, całkiem w rzeczach zewnętrznych ugrzęźnie.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'
 

***

Na urodziny zafunduj sobie masaż.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  


Patron Dnia



Św. Hieronim
 
kapłan i doktor Kościoła


Św. Hieronim urodził się w Dalmacji około roku 340. Rodzice wysłali go na studia do Rzymu. Tam przyjął chrzest z rąk papieża Liberiusza. Odbył podróż do Galii, po czym udał się do Syrii, gdzie prowadził życie pustelnicze studiując Pismo św. i języki wschodnie. W Antiochii przyjął święcenia kapłańskie. W latach 382 - 384 był sekretarzem i doradcą papieża Damazego. W roku 385 udał się do Betlejem i tam pozostał do śmierci. Pod jego opieką powstały w Betlejem cztery klasztory. Św. Hieronim przełożył Pismo św. na język łaciński. Jego przekład został przyjęty jako tekst urzędowy Kościoła Zachodniego. Napisał również komentarze do wielu ksiąg Pisma św. oraz zwalczał współczesne mu herezje. Umarł w roku 420. Jest jednym z czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.

jutro
: św.  Teresy

wczoraj
dziś
jutro