logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w


Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga

 

Często prosimy Boga w modlitwie o małe rzeczy: o dobrą pracę o znalezienie męża bądź żony o rozwiązanie jakichś życiowych problemów o zdrowie… Zaraz zaraz – to są MAŁE rzeczy??? Choć wcale na to nie wyglądają to jednak są małe rzeczy.

 

Małe, w porównaniu z tymi, które Bóg mógłby nam dać. Mamy bowiem – jako ludzie – dość ograniczoną wyobraźnię i często wydaje nam się, że gdy nasz największy problem po prostu zniknie to wtedy wszystko będzie już dobrze. A tymczasem wcale tak nie jest. Można niespodziewanie dostać dobrą pracę i zupełnie się w niej nie odnaleźć. Można znaleźć miłość swojego życia i ze zdumieniem odkryć, że życie małżeńskie wcale nie jest usłane różami, można odzyskać zdrowie i nadal nie czuć się szczęśliwym. A gdyby zamiast tego wszystkiego zacząć się modlić o mądrość, cierpliwość do pokonywania życiowych trudności, ufność w Boże plany, umiejętność okazywania miłości..? Te sprawy nie wydają się na pierwszy rzut oka jakieś nadzwyczajne, ale kiedy się im bliżej przyjrzymy, okazuje się, że są naprawdę ważne i potrzebne.

 

Jeśli Bóg nas obdarzy zdolnością do kochania – łatwiej nam będzie nie tylko znaleźć kogoś, kogo pokochamy, ale i wytrzymać z nim - „aż do śmierci”. Jeśli Bóg nas obdarzy mądrością – łatwiej nam będzie podejmować różne życiowe decyzje i nie dopuszczać do niektórych kłopotów.

 

Jeśli Bóg nas obdarzy cierpliwością, to zamiast załamywać ręce, będziemy szukali wyjścia z sytuacji godząc się na – przejściowe – trudności. Jeśli Bóg nas obdarzy ufnością – to nawet w największych kłopotach będziemy spokojni, ze On nad tym wszystkim panuje. Bóg jest hojny w swoich darach. Nie ograniczajmy Go pragnąc rzeczy małych.

 

Agnieszka Ruzikowska

  

***

Biblia pyta:

Ach, twoje cudzołóstwa i twoje rżenie, twoja haniebna rozwiązłość! Na wyżynach i na polach widziałem twoje obrzydliwości. Biada tobie, Jerozolimo, iż nie poddajesz się oczyszczeniu! Dokądże jeszcze?
Jr 13,27

*** 

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
ROZDZIAŁ VI. PYTANIE, JAK NALEŻY PRZYGOTOWYWAĆ SIĘ DO KOMUNII ŚWIĘTEJ


1. Panie, kiedy porównuję Twoją potęgę i moją nicość, drżę z lęku i stoję pełen sprzeczności Ezd 9,6. Bo jeśli nie przystąpię, stracę życie, a jeśli zbliżę się niegodnie, Ciebie obrażę. Cóż więc mam czynić, Boże, moja pomocy Iz 50,7 i rado w każdej potrzebie?

2. Ukaż mi sam słuszną drogę, podaj mi sposób, jak w krótkim czasie przygotować się do Komunii świętej. Bo chciałbym wiedzieć, jak z oddaniem i czcią przygotować serce na zbawienne przyjęcie Twego Sakramentu, a także odprawienie tej wielkiej i Bożej ofiary.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

*** 

SKARGA

"Uszło szczęście, i próżno dotąd za nim chodzę!"
- Nie uszło, czeka ciebie na krzyżowej drodze.

Adam Mickiewicz

*** 

W pracy i w domu stwórz miejsce wolne od dymu.
 

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 


Patron Dnia



św. Wincenty Ferreriusz
kapłan, patron budowlanych

Ten znakomity dominikanin urodził się w Walencji w Hiszpanii 23 stycznia 1357 roku. Ukończywszy nauki zaczął prowadzić wykłady z filozofii. Znalazłszy się w Barcelonie kontynuował swoje obowiązki scholastyczne, jednocześnie poświęcił się głoszeniu Ewangelii. Doktorat uzyskał w Leridzie, słynnym uniwersytecie katalońskim. Potem sześć lat pracował w Walencji i doskonalił się w życiu chrześcijańskim. W roku 1390 musiał towarzyszyć kardynałowi Piotrowi de Luna do Francji, ale wkrótce powrócił do kraju.

W schizmie papieskiej stał po stronie papieży awiniońskich; na soborze konstancjańskim skutecznie nawoływał do jedności. Nie przyjął żadnych godności kościelnych, nawet kapelusza kardynalskiego; jego gorącym pragnieniem było zostać misjonarzem. Kiedy jego marzenie ziściło się, rozpoczął dzieło, które uczyniło go sławnym. Głosił słowo Boże we wszystkich prowincjach Hiszpanii, we Francji, we Włoszech, w Niemczech, we Flandrii, w Anglii i w Irlandii. Efektem tego były liczne i cudowne nawrócenia. Mimo, że Kościół był wówczas rozdarty przez wielką schizmę, świętego przyjmowali uroczyście wierni w obu "państwach" kościelnych. Został nawet zaprowadzony do mahometańskiej Granady, gdzie z dużym powodzeniem głosił Ewangelię. Dożył końca wielkiej schizmy i wyboru na papieża Marcina V. Dokonawszy wspaniałego dzieła, zmarł 5 kwietnia 1419 roku.

jutro: św. Marcela

wczoraj
dziś
jutro