logo
Sobota, 07 grudnia 2019 r.
imieniny:
Ambrożego, Marcina, Sobiesława – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
ks. Mieczysław Tylutki SDS
Poznaj siebie!
Apostoł Zbawiciela


Sztuka Odkrywania Powołania
 
 Starożytny poeta grecki Menander (342--291 p.n.e.) w jednym ze swoich dzieł zawarł trafną sekwencję: „Jakże piękny jest człowiek, gdy jest człowiekiem”. Choć słowa te zostały wypowiedziane ponad 2000 lat temu, to jednak są ciągle aktualne, co więcej, mogą się stać kluczem do odkrycia wartości samego siebie. Wynika z nich bowiem, że człowiek jest piękny sam w sobie, jeśli nie sprzeniewierzy się samemu sobie, swojemu człowieczeństwu. Bo inaczej – jak pisze siedemnastowieczny polski kronikarz J. Ch. Pasek: „Ludzi u nas dużo, ale o człowieka trudno”. W codziennym życiu spotykamy przecież podobne określenia: „co za człowiek”, „i to ma być człowiek” czy „bądź człowiekiem”.
 
Wydaje się więc, że bycie człowiekiem jest naszym podstawowym powołaniem i że bez niego nie zrealizujemy nigdy siebie i naszych marzeń. Nie można dobrze zrealizować powołania żony, męża, ojca, matki, jeśli nie zrealizuje się powołania do człowieczeństwa. Nie można być księdzem, siostrą zakonną czy zakonnikiem, jeśli nie jest się człowiekiem. Więcej, nie tylko że nie można, ale i nigdy nie będzie się szczęśliwym jako żona, mąż, siostra zakonna czy kapłan.
 
Odkryć swoją wartość
 
Przywołajmy inne słowa wspomnianego wyżej Menandra: „Być człowiekiem to wystarczający powód, żeby być szczęśliwym”. Spróbujmy więc zobaczyć tę niezwykłą wartość – godność człowieka. Najpierw trzeba się odnieść do pierwszej i podstawowej prawdy o człowieku – został on stworzony przez Boga. W Księdze Rodzaju czytamy: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Pismo Święte mówi o niezwykłej godności człowieka, o jego Boskim pochodzeniu.
• Człowiek pochodzi od Boga – Bóg dał mu ciało i duszę. Jest więc wyjątkowym stworzeniem i tylko w człowieku można odkryć podobieństwo do Boga
• Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę – może on podejmować decyzje. Jest wolny!
• Bóg dał człowiekowi zdolność kochania – to różni go od świata roślin i zwierząt.
• Bóg dał człowiekowi talenty, zdolności – a on je przyjmuje, rozwija, i w ten sposób wyraża swój wewnętrzny świat.
 
Wszyscy mamy w sobie ogromny potencjał, bo Bóg tymi darami bardzo hojnie wyposażył każdego z nas. To jest najważniejszy kapitał, który stanowi o wartości człowieka. Wszystko inne, co człowiek w życiu zdobędzie czy osiągnie, jest jedynie dodatkiem! Niestety, współczesny człowiek, zwłaszcza młody, koncentruje się właśnie na tych dodatkach. Swoją wartość wielu z nich uzależnia od zasobności portfela, markowych ubrań, używanych kosmetyków czy zdobytych tytułów naukowych. Niestety, są też i tacy, którzy pozbyli się jakichkolwiek ambicji i wystarcza im „życie od imprezki do imprezki”. Można i należy pytać, dlaczego tak się dzieje, że zaniedbujemy prawdziwe piękno, a wiele wysiłku wkładamy w to, by delektować się namiastkami.
 
Obraz młodego człowieka
 
W tej refleksji nad wartością i godnością człowieka, która może być odpowiedzią na pytanie: kim jestem?, dochodzimy do następnego pytania, które powinien sobie postawić każdy młody człowiek: Jaki jestem? Jaka jest moja młodość?. Chciałbym w tej części naszkicować obraz młodego człowieka z tym wszystkim, co on przeżywa. Nie jest to obraz książkowy, lecz zaczerpnięty z obserwacji i rozmów. Posługując przez kilkanaście lat we wspólnocie Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, mogłem być blisko spraw młodych ludzi. Ten obraz ma nam uświadomić prawdę, że młodość jest okresem niełatwym. To czas prawdziwej walki wewnętrznej młodego człowieka o jego dobrą przyszłość.
 
– Akceptacja siebie samego
To chyba najtrudniejsza sprawa, z którą musi się zmierzyć młody człowiek. Zmienia się jego ciało, wygląd. Więcej czasu niż do tej pory zaczyna on poświęcać na troskę o siebie samego. Jednak nie wszystko w tym wyglądzie mu się podoba. Złoszczą go jakieś drobiazgi, szczególiki, których wcześniej nie zauważał: piegi, krzywy nos, długie palce itd. Więcej, nie tylko go złoszczą, ale przez ich pryzmat patrzy na siebie negatywnie i tak siebie ocenia. Skąd bierze się postawa negatywnego oceniania siebie – swojego wyglądu? Dlaczego mamy trudności z pokochaniem siebie i akceptacją tego, jak wyglądamy? Uważam, że przyczyn jest kilka. Chyba największe zamieszanie wprowadzają kolorowe pisma kierowane do młodzieży, które kreują idealny, ale i nieprawdziwy obraz męskości i kobiecości. Sztucznie komputerowo obrabiane zdjęcia modelek i aktorów wprowadzają w prawdziwe zakłopotanie młodych ludzi, którzy stwierdzają u siebie zbędne kilogramy czy też jakieś szczególne znaki. By sprostać papierkowym trendom i mieć rozmiary w barach jak szafa trzydrzwiowa, chłopcy niszczą swój organizm prochami. Dziewczęta natomiast potrafi ą się zagłodzić albo rozstroić swój organizm, by zgubić „zbędny” kilogram. Szkoda tylko, że nie zdają sobie sprawy z tego, że za kilka lat to wszystko się odezwie i przyjdzie za to zapłacić prawdziwym cierpieniem. Ileż jest dzisiaj młodych kobiet, które wskutek nieodpowiedzialnego odchudzania zniszczyły swoją kobiecość. Jak wielu jest młodych mężczyzn, którzy kiedyś zażywali prochy na siłowni, a dziś są ich niewolnikami.
Inną przyczyną braku akceptacji siebie jest zranienie spowodowane nieodpowiedzialnym słowem dotyczącym wyglądu drugiej osoby. Ośmieszając w drugiej osobie to, z czym ona sobie nie radzi, powodujemy jeszcze większą izolację tej osoby i jej powolne zamykanie się w sobie.
Każdy młody człowiek na etapie dorastania musi się zmierzyć ze sobą i zaakceptować siebie, swój wygląd. Dobrze, jeśli ktoś przeprowadzi go przez ten etap i pokaże, na czym polega prawdziwe piękno człowieka. Gorzej, jeśli tym przewodnikiem są kolorowe czasopisma czy świat reklamy.
 
 
1 2  następna
 



Pełna wersja katolik.pl