logo
Czwartek, 09 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Marii, Dymitra, Wadima, Heliodora, Gaucheriusza – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
Jacek Pulikowski
Jak wygrać miłość?
Obecni


Każde działanie człowieka rozumnego powinno mieć jakiś sens i cel. Celem napisania poniższego tekstu jest przekaz wiedzy o normach w dziedzinie płciowości i skutkach ich łamania. A szczególnie: budzenie refleksji nad płciowością będącą darem i zadaniem, ukazanie zadań związanych z płcią i wyjątkowości płciowości człowieka, a także "zarażenie" marzeniem, by współżycie płciowe powróciło na właściwe sobie miejsce, by wszystkie dzieci poczynały się w miłujących się małżeństwach. Artykuł ten niech stanowi zachętę do przemyśleń nad własnym postępowaniem w dziedzinie płciowości i wyciągnięciem wniosków względem własnego życia; niech będzie rozbudzeniem pragnienia dążenia do pełnej dojrzałości wyrażającej się zdolnością do ofiarnej miłości i brania odpowiedzialności; uświadomieniem konieczności podjęcia osobistego trudu integracji, by uzyskać wolność wewnętrzną i osiągnąć szczęście w życiu; uświadomieniem, że nierzadko moda i kultura masowa prowadzą na manowce zamiast do obiecywanego szczęścia.
 
Czy należy podporządkować działania płciowe rozumowi i woli (czystość, wierność, dozgonność), czy też odrzucić wszelkie normy i hamulce ("spontaniczność, wolna miłość")? Sprawa płciowości zawsze budziła, budzi i będzie budzić ekstremalne emocje. To fakt, że sprawy te są życiowo ważne, sprawiają niemało trudności, nierzadko przysparzając tragedii życiowych –osobistych i rodzinnych.
 
Niektórzy w duchu hedonistycznego użycia zachęcają do maksymalnej, jak najwcześniej rozpoczynanej aktywności seksualnej, bez żadnych ograniczeń moralnych, jako rzekomo "pewnego" źródła nieograniczonego szczęścia. Część z nich to ci, co przegrali swe życie i chcą się lepiej poczuć, ponieważ: "takie czasy, wszyscy tak robią". Lecz są też tacy, którzy prowadzą na manowce świadomie i z pełną premedytacją robią na tym swój brudny interes. Brudny, bo wyrosły na krzywdzie ludzkiej. Zarabiane na "bałaganie" seksualnym gigantyczne "judaszowe srebrniki" są fatalnym "kapitałem na wieczność".
 
Są na szczęście tacy, którzy propagują szczęściodajną czystość (np. piszący w "Miłujcie się" i członkowie "Ruchu czystych serc"). Oni nie tylko propagują, ale również świadczą swym życiem, że warto trwać w czystości, a w razie upadku – powracać do niej. Życie w czystości jest pełnią szczęścia, a nie jakimś niepełnym, ogołoconym z fascynujących doznań seksualnych smętnym bytowaniem. Pełnię szczęścia, również w wymiarze seksualnym, daje życie w monogamicznym, dozgonnym, wiernym i wyłącznym oraz płodnym małżeństwie.
 
Człowiek jest istotą rozumną i wolną, stworzoną i tęskniącą (świadomie lub nie) do wolności. Jeżeli więc chcemy trwale wpłynąć na postawę człowieka, powinniśmy dostarczyć argumentów rozumowych, by on sam rozpoznawszy, co dobre, mógł w sposób wolny wybrać swą dalszą drogę. Nie da się bowiem naprawić komuś życia bez jego udziału i akceptacji. Można natomiast i trzeba ukazywać prawdę, która ma moc wyzwalania. Jeżeli ponadto uda się wzbudzić tęsknotę do poznanych wartości, to jest duża szansa, że zainteresowany sam pójdzie już dalej dobrą drogą. Tęsknoty, oczekiwania, pragnienia są bowiem największymi motorami pobudzającymi człowieka do aktywności życiowej.

Elementy prawdy o płciowości człowieka
 
Płeć. Od poczęcia każda komórka ciała jest określonej płci (chromosomy xx lub xy). Głównym celem istnienia płci jest prokreacja – przekazywanie życia zgodnie z rozumem, wolą, odpowiedzialnie i w atmosferze miłości. U człowieka istnieją dwie płci: kobieca (potencjalne matki) i męska (potencjalni ojcowie). Naturalnym przeznaczeniem każdej kobiety jest macierzyństwo (niekoniecznie przez rodzenie dzieci), a mężczyzny – ojcostwo (w szerokim tego słowa znaczeniu). Przykład pięknego "matkowania" poza własną rodziną dała Matka Teresa z Kalkuty czy doktor Wanda Błeńska (lekarka z Poznania, która kilkadziesiąt lat pracowała wśród trędowatych w Afryce). Macierzyńska troska o potrzebujących, biednych i słabych wyzwala w kobietach nieprawdopodobne pokłady dobra i gotowości do ofiary, czyli miłości. Przykład bezgranicznie ofiarnego "ojcowania" dał Ojciec Święty Jan Paweł II czy Janusz Korczak (dobrowolnie poszedł do komory gazowej razem z podopiecznymi dziećmi). Również dla mężczyzn wejście w rolę ojca – opiekuna jest silnie mobilizującym wyzwaniem.
 
Heteroseksualizm. Elementem prawidłowo ukształtowanej, dojrzałej osobowości jest heteroseksualizm. Wyraża się on swoistym przyciąganiem przez drugą płeć i naturalnym pragnieniem całkowitego zjednoczenia swego losu z osobą przeciwnej płci. Jest to niezbędne do zbudowania nowej jakości, zdolnej do zrodzenia i harmonijnego wychowania potomstwa. Żaden pojedynczy człowiek (ani para homoseksualna) nie ma tej zdolności ani w wymiarze cielesnym (płodność), ani psychicznym czy duchowym. Można mówić o pewnej "niekompletności" zarówno mężczyzny, jak i kobiety, z punktu widzenia potrzeb wychowywanych dzieci. Oboje w wychowaniu są niezastąpieni i niezastępowalni, lecz dopiero jako miłująca się trwała kobieco-męska para (małżeństwo) mogą dać dzieciom wszystko, czego one potrzebują dla pełni swego rozwoju. Można więc mówić o komplementarności płci (wzajemne uzupełnianie się) z punktu widzenia procesu zrodzenia i wychowania potomstwa. Jest to podstawowy warunek rozwoju ludzkości. Kobieta i mężczyzna jako para mają to, czego nie ma żaden pojedynczy człowiek. Poza prostą sumą cech kobiety i mężczyzny mogą tworzyć relacje osób opartą na wzajemnej, ofiarnej miłości. Właśnie ta wzajemna miłosna relacja jest najważniejszym czynnikiem potrzebnym dla zapewnienia poczucia bezpieczeństwa psychicznego dzieciom (podstawowa potrzeba rozwojowa) i zaspokojenia pragnienia kochania i bycia kochanym (największa tęsknota i zarazem obawa człowieka).
 
Wzajemna atrakcyjność i przyciąganie się płci jest podstawą zachowania gatunku człowieka. Ludzie we wszystkich zakątkach ziemi odwiecznie łączą się w dwupłciowe pary i przekazują życie dzieciom. Człowiek jako jedyna istota dwupłciowa nie ma zachowań płciowych zdeterminowanych popędem, instynktem czy reakcjami podkorowymi. Człowiek może (i powinien) za pomocą rozumu i woli kontrolować wszystkie swoje działanie (również płciowe). Wymaga to dojrzałości i odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest cechą dostępną wyłącznie ludziom. Wymaga rozeznania rozumem (wiem, co robię i znam tego skutki) i dojrzałą wolą, by świadomie brać na siebie efekty swego postępowania. W przypadku działań płciowych naturalnym skutkiem może być poczęte dziecko. Tak więc działania płciowe z punktu widzenia możliwych skutków powinny podejmować osoby dojrzałe i odpowiedzialne, połączone trwałą, miłosną więzią małżeństwa.
 
Miłość i odpowiedzialność podstawą więzi małżeńskiej. Budowa prawdziwie głębokiej i trwałej więzi wymaga zarówno od kobiety, jak i od mężczyzny miłości i odpowiedzialności. Kształtowanie miłości jako ofiarnej relacji z drugim człowiekiem jest zdecydowanie łatwiejsze dla kobiety. Ona w tej dziedzinie powinna być ekspertem, przewodnikiem, nauczycielem. W relacjach międzyludzkich (zwłaszcza ze słabymi, cierpiącymi, bezbronnymi) objawia się w pełni geniusz kobiety. Domeną mężczyzny jest odpowiedzialność. Wymaga to analitycznego rozumu oraz ukształtowanej woli. Nic tak nie mobilizuje prawdziwego mężczyzny do wysiłku jak kobieta, która powierzyła się jego opiece. Zatem mężczyzna dla własnego wzrostu powinien mieć możliwość podejmowania decyzji zabezpieczających przyszłość i właściwe kierunki rozwoju całej rodziny. Chodzi tu zarówno o bezpieczeństwo fizyczne i byt materialny, jak i o rozwój psychiczny i duchowy wszystkich członków rodziny. To określa zakres jego władzy. Tak więc władzę męża należy pojmować jako służbę rodzinie, przy czym sprawujący władzę jako najsilniejszy w naturalny sposób bierze na siebie największe ciężary.
 
1 2 3  następna
 



Pełna wersja katolik.pl