logo
Poniedziałek, 26 lutego 2024 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza


 Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: Zdemotywowanyclowek (---.satfilm.com.pl)
Data:   2023-10-30 15:56

Spędzę sama kolejne święta. Nie mam znajomych mimo próby poznania kogoś i aktywności. Mam prawie 40 lat i zmieniłam się po terapii. Byłam ofiarą przemocy i dawałam ludziom pomijać sobą. Od kiedy to sie zmieniło - uciekli albo mnie wyśmiali/ wyzwali. 2x wcześniej zostałam zdradzona. Jestem bardzo zmęczona, bo odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc. Zdałam sobie sprawę, że moja praca też jest do zmiany i to źródło frustracji. Jest mi ciężko. Nie wiem, co zrobić,żeby zobaczyć w Bogu dobrego Ojca. Czuję ciemność, dużo zla na świecie, coraz więcej niesprawiedliwości... Popełniłam dużo grzechów nawet po nawróceniu i boję się piekła.. dlaczego też Bóg nie działa jak proszę Go o pomoc, o sprawiedliwość? Obrywam wiele razy niesłusznie a inni pławią się w kłamstwach i luksusie.

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: chmurka (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2023-11-19 18:38

Porozmawiaj z kapłanem i może pomyśl nad kontynuacją terapii. Spowiadaj się regularnie i przyjmuj Jezusa w Eucharystii. I módl się, chociażby krotko, ale mów Mu o swoim stanie. Obiecuję dzisiaj pomodlić się za Ciebie. Z Panem Bogiem

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2023-11-20 20:00

Odzyskałaś siebie - to ważna zmiana. Trzymaj się tych słów. Reszta też powoli przyjdzie.
Nie wiem, z jakiego powodu byłaś w terapii, że wiem, że ciężko zobaczyć w Bogu kochającego ojca, kiedy widziało się tego krzywdzącego ziemskiego. Ty głową już wiesz, że Bóg Cię kocha. Teraz ta wiedza musi pokonać drogę do serca.
Boża sprawiedliwość jest inna niż ludzka. On jest nie tylko sprawiedliwy, jest też kochający i miłosierny i nikogo nie odrzuca, tych "pławiących się w luksusie" też. Zresztą, każdy ma swoje bóle i problemy.
Pomyśl też o tym, czy nie ma czegoś, co odrzuca ludzi od Ciebie. Czasem osoby po terapii stają się zafiksowane na czymś, przez co innym trudno z nimi wytrzymać.
Podobnie jak chmurka, myślę, że warto, żebyś kontynuowała terapię. Masz jeszcze parę spraw do zmiany i przyda Ci się wsparcie np. odnośnie zmiany pracy.

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: Xxx (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2023-11-21 11:12

Myślę, że wspólnota byłaby dla Ciebie obecnie dobrym miejscem. Czuję, że we wspólnocie weszłabyś w nowe środowisko.

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: Zdemotywowanyclowek (78.8.106.---)
Data:   2023-11-25 23:53

No właśnie nie wierze, ze jest dobry. Było tyle przemocy w moim życiu, że jak komuś opowiadam, to lapie się za głowę. W rodzinie nie znam osoby, która by mnie nie nawyzywala lub nie stłukła. Za co? Bo byłam najmłodsza i rodzice mną gardzili. To i cała reszta, łącznie z ludźmi w szkole i partnerami. Wyszłam z terapii, żeby przestać ich nienawidzić. Podziałało. Ale nie ufam nikomu. Spotkało mnie też tyle złych sytuacji w ciągu 2 lat, że bałam się wyjść z domu. Oszustwa w pracy, odmówienia, w drugiej pracy wykorzystywali jak w fabryce pracowników, miałam wypadek, odszkodowania nie mogę dostać, przyczepił się do mnie bolesny facet, inny zaatakował na ulicy... Rodzice nie chcą, odwróciłam się od osób, które mnie krzywdzą, to cała rodzina się odsunęła... Przez całe życie słyszałam, że jestem g i do niczego, szpetna i tuman. Gdy poprawiła się moja głowa, to niestety zachorowałam. Nie stać mnie na życie, mam zakaz pracy na etat. Staram się, dwoje i troje, ale nie daje rady. 5 lat walczyłam o siebie i nie widzę Boga. Nawet socjalu nie dostanę... za dobrze mi, bo sprzątałam dorywczo i przekroczyłam limit min. Zarobku. W dodatku chora jestem i po długich ciężkich przebytych chorobach. Nie rozumiem dlaczego Bóg stwarza takie beznadziejne osoby jak ja. Modliłam się i od 2 lat nie pomogło. Po wypadku I uszkodzeniu trwałym stwoerdzilam, że Bóg nienawidzi mnie. Chwilę wcześniej kłóciłam się z myślami, zle o Nim mówiłam z bezradności. I ukarał mnie wypadkiem. Czy Bóg nie rozumie, że człowiek ma swoje granice? Praca osamotnila mnie dodatkowo, przez swój charakter. Nie poznaje ludzi od 4 lat. Właśnie się zwolniłam, ale jestem wrakiem czekajacym chyba na śmierć. Kilka dni temu jakaś chemia w pracy popaliła mi rece. A sąsiedzi od lat wyzywaja (przysięgam że bez powodu)

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: An (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2023-11-26 01:10

Może opowiedz o tym ks. egzorcyście i poproś o modlitwę.

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: a. (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2023-11-26 13:44

To chyba Duch Święty podpowiada, bo zanim przeczytałam powyższą odpowiedz, to też myśl żeby iść do egzorcysty.

 Re: Odzyskałam siebie, ale wpadłam w samotnosc.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2023-11-26 23:26

Wybacz, ale jeśli, jak piszesz, "po terapii" widzisz w swoim życiu tylko samo zło, to nie jesteś jeszcze "po" i trzeba kontynuować. Każdy z nas doświadczył trudnych spraw, czy to zjechanego dzieciństwa, przemocy czy chorób. Ale zatrzymywanie się na tym nie jest dobre i nie służy nikomu. Pomyśl o dzisiejszej Ewangelii - Bóg tam nie każe za zło i nie daje nagrody za znoszenie przeszkód, tylko oczekuje czynienia dobra, z miłości. Nie pyta, kto Cię skrzywdził i nawet nie mówi, że odrzuca za krzywdzenie. To nie znaczy, że to, co Ciebie spotkało nie jest ważne. Jest, bo to cię kształtuje, ale... co dalej? Ty może przestałaś nienawidzić, ale nie przebaczyłaś. Ciągle to w Tobie pracuje i powoduje, że stoisz w miejscu. Może przebaczenie i przepracowanie tych krzywd to jest do dobro, którego Bóg od Ciebie oczekuje w stosunku do innych i siebie samej.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: