logo
Środa, 23 września 2020 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyœlij kartkę


 Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: Piotr (---.96.164.137.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-11-01 19:37

Cześć. Zastanawiam się nad jedną rzeczą: czy mężczyzna ma prawo oczekiwać wsparcia od kobiety? Mam na myśli to, że istnieje niepisana zasada: mężczyzna nie może być słaby. Nie może okazywać słabości. Jeśli to zrobi, to nie jest "prawdziwym mężczyzną".

Teraz parę słów o mnie. Cierpię na mocną nerwicę związaną m.in. ze skrupułami i lękiem. Leczę się u psychologa, psychiatry i spowiednika. Jestem pogodzony z tym, że jest to mój krzyż na całe życie. Pomimo moich starań i tak jest ciężko. Pomimo młodego wieku trochę w życiu przeszedłem. M.in. rozwód rodziców oraz uzależnienie od pornografii (leczę się i obecnie mam już 8.5 miesiąca abstynencji).

Mimo wszystko dążę do tego, by być solidny. Jestem dobrze wykształconym mężczyzną ze świetnymi perspektywami na niedaleką przyszłość (dobra praca, własne mieszkanie). Od pornografii jestem obecnie wolny, ale jednak chyba zostaje to na całe życie i nigdy pewności nie ma. Moja nerwica przysparza mi bardzo duże trudności w życiu duchowym, ale żyję z nadzieją, że kiedyś trafię do Nieba i moje ziemskie piekiełko się skończy. Powoduje to, że mogę nie być zdolny to bycia samodzielnym duchowym przewodnikiem rodziny i potrzebuję mądrej, kochającej mnie żony, która będzie mnie wspierać. Czy to dobre pragnienie?

Jestem trochę niepewny swojej męskości. Bolą mnie różne komentarze o "prawdziwych mężczyznach" i tak dalej. Mam wrażenie, że gdyby kobieta była pozbawiona kobiecych atrybutów, to wszystko byłoby okej. Jeśli natomiast mężczyzna taki jest (lub lęka się czegoś), to może być publicznie zlinczowany, nie jest "prawdziwy" i nie zasługuje na kobietę. Jeśli tak jest w istocie, to czy warto w ogóle wchodzić w związki? Odnoszę wrażenie, że nie mam prawa oczekiwać pomocy, wsparcia i akceptacji - bo inaczej nie będę "prawdziwym mężczyzną", a "chłopcem".

Wydaje mi się, że pomimo ogromu lęków, braku odwagi i niepewności - mam trochę siły. Inaczej nie byłbym w stanie dojść do tego punktu, w którym jestem teraz. Co mogę więcej zrobić? Mogę chyba jedynie starać się postępować dobrze pomimo różnych lęków, ale one same nie znikną.

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: Justyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-11 11:44

Twoja nerwica nie jest przeciwwskazaniem do bycia w szczęśliwym związku.
Pytanie czy nie bierze się z analizowania siebie, porównywania siebie z innymi (po co?), dołowania jaki to jesteś gorszy (manipulacja szatana)- jego kłamstwo w które wierzysz.
Co do małżeństwa - oboje będziecie siebie wspierać, ta głowa rodziny ma szyję na której będziesz polegał :-)
Nie wyobrażam sobie żeby w małżeństwie nie było przyjaźni (po za miłością ofkors) więc oczywiste żeby wybrać partnerkę pod tym kątem odpowiednią, nie zaszkodzą te same priorytety.
Znam związki w których jedna osoba cierpi na nerwicę i ta druga osoba "otrzeźwia" ją jak trzeba w za dużym zamartwianiu się czasem głupotami powiedzmy sobie szczerze.
Za dużo analizujesz i sie zamartwiasz, co cię obchodzi zdanie innych?
Oczywiście że masz siłę i chęci, nie daj sie oszukać szatanowi że jesteś nie dość dobry, miej bliską relację z Bogiem i powodzenia :-)

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-11-11 20:48

Każdy człowiek ma swoje słabości. Lecz się i pamiętaj o swoich mocnych stronach. Módl się o Bożą łaskę, żebyś wytrwał w wolności od nałogu i o światło, jak być mężczyzną wg Bożego zamysłu, a nie wg czyichś komentarzy.

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2019-11-12 11:04

"istnieje niepisana zasada: mężczyzna nie może być słaby"

"Jeśli natomiast mężczyzna taki jest (lub lęka się czegoś), to może być publicznie zlinczowany, nie jest "prawdziwy" i nie zasługuje na kobietę."

Piotrze - kto konretnie o tej zasadzie mówi? Kto konkretnie miałby Cię linczować za cokolwiek?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, bo jeśli masz takie osoby w najbliższym otoczeniu, które źle wpływają na Twoje samopoczucie i poczucie własnej wartości, to warto rozważyć zminimalizowanie ich wpływu na Twoje życie.
Natomiast jeśli po prostu masz wrażenie, ze tak jest i to siedzi tylko w Twojej głowie, to warto w tej głowie zrobić porządek - ale to rozumiem robisz z pomocą specjalistów.

Tak - masz prawo oczekiwać wsparcia od kobiety, tak samo jak ta kobieta ma prawo oczekiwać wsparcia od Ciebie. Małżeństwo generalnie na tym między innymi polega, że dwie osoby wspierają się nawzajem.
Trzeba po prostu znaleźć odpowiednią osobę. Taką, która nie będzie powielała bezsensownych przekonań, nie będzie nikogo linczować publicznie, nie będzie używać niezdefiniowanych terminów typu "prawdziwy mężczyzna" albo "prawdziwa kobieta", za to bedzie szanować drugiego człowieka.

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2019-11-13 14:31

Jakoś ciężko brzmi: "czy mam prawo"... To chyba nie chodzi o prawo a raczej bardziej o miłość, bo zazwyczaj tego oczekujemy, jak i powinniśmy ją obdarzać w wybranej relacji.
Trochę odniosłam wrażenie jakbyś to, co piszesz o sobie, było towarem do obejrzenia lub kupna i jeszcze to prawo.
To tak nie działa, trzeba wyjść z pozycji szczerości i wiary, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
Różnie ludzie się dobierają, bo i różne mają potrzeby. Wzajemnie dźwigamy swoje brzemiona, trzeba jednak wiedzieć że bliskość, jaka jest wymagana w małżeństwie, może stać się nie do wytrzymania, w intensywności jaką niesie codzienność. Próbowałabym, przynajmniej na początku być z kimś w relacji.
Piotrze, każdy człowiek jest godny uwagi, stąd kobieta i mężczyzna stanowią jedno we wspólnych działaniach, to ich rozwija i wierzę że prowadzi do szczęścia. Życzę Ci tego z całego serca.

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: patrycja (---.lightspeed.cicril.sbcglobal.net)
Data:   2019-11-29 22:00

Piotrze, Jestem pelna podziwu dla Ciebie. Wykazales sie ogromna sila i odwaga w tym ze walczysz z nalogiem i osiagasz rezultaty. Wspaniale. To oznacza ze potrafisz byc opanowany a to ogromna zaleta. Wykazales swoja meskosc w tym ze walczysz z nalogiem. To tez odwaga charakteru. Jezeli chodzi o te inne sprawy to wystarczy zmienic sposob myslenia. Kobieta ktora Cie pokocha w naturalny sposob bedzie Cie wspierac. Na tym polega malzenstwo. Na wzajemnym wsparciu. Maryja byla ogrom,nym wsparciem Jezusa na Jego drodze krzyzowej. On byla silna, w calkowitym odddaniu sie Bozej woli, pommo ze byla delikatna kobieta. Nie oczekuj niczego i nie mysl za duzo. Nie analzuj. Kiedy Bog stwarzal Cie jako mezczyzne nadal Ci pewne cechy ktore noszisz w sobie. To jest prawo natury. Bycie mezczyzna to nasladowanie Jezusa i podazanie droga przykazan. Pros tez sw. Jozefa aby pomogl Ci rozwijac swoja meskosc w godny sposob.

 Re: Czy mam prawo oczekiwać wsparcia i akceptacji od kobiety?
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-12-03 11:40

W wielu przypadkach tylko na tyle, na ile sam dasz jej wsparcie. I nie o prawo, ani o stereotypy tu chodzi, a o możliwości kobiety i jej naturę. Kobieta daje miłość, ale najpiękniej może to uczynić, gdy sama ją wpierw otrzyma. Kobieta jest stroną przyjmującą i odzwierciedlającą miłość. Bez miłości więdnie, usycha - w końcu przestaje kochać. Miłość to też, a może przede wszystkim, wsparcie. A wsparcie ze strony mężczyzny to głównie umiejętność znoszenia łez i wysłuchania żali. Umiejętność głębokiego współodczuwania w bólu, bez oceniania i dawania zdroworozsądkowych rad. I trwania w tym współodczuwaniu, tak długo, jak kobieta tego potrzebuje. Najgłębsza rana dla kobiety to usłyszeć w swoim cierpieniu od mężczyzny: "A jaki masz powód do płaczu?". Albo - gdy ona zaczyna sie zwierzać - zmiana tematu.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: