logo
Niedziela, 11 października 2026 r.
imieniny:
Aldony, Brunona, Emila, Firmina, Aleksandra – wyœlij kartkę


 Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: QA (---.21.192.163.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-09-26 21:05

Dlaczego jest tak że człowiek musi wpaść w jakiś nałóg, trwać w nim kilka lat, nawrócić się? Jest to zastanawiające że nie rozumie od razu, przecież jest tyle informacji?

 Re: Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2026-09-27 20:39

Wcale tak nie jest. Ale widzisz, jakoś tak się utarło na świecie, że własne doświadczenie jest o wiele skuteczniejszym nauczycielem tego, co jest dobre, a co złe, niż nawet najpiękniej sformułowane pouczenia słowne. Bo słowom drugiego człowieka możesz nie wierzyć, ale nie zaprzeczysz czemuś, co sam przeżyłeś. Bezsprzeczny jest jednak fakt, że niektóre doświadczenia nie są warte zdobycia.

 Re: Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2026-09-27 20:43


Co to znaczy że człowiek musi?
- Ktoś go zmusił i nakazał wpaść w nałóg? Sam wybrał własną drogę.
Taki człowiek - "zjadł wszystkie rozumy". Zlekceważył przestrogi, informacje i wreszcie (być może) wylądował na śmietniku. Wtedy przyszedł mu rozum do głowy i zrozumiał, że stoczył się już na samo dno. Wówczas przyszło opamiętanie i nawrócenie...

Podobnie jak syn marnotrawny, który znalazł się w chlewie i wraz ze świniami konsumował strąki grochu. Ten również oberwał sporego "kopa" od życia. Niestety, tacy jesteśmy. Taki jest człowiek...

 Re: Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: Matt (---.hosted-by-worldstream.net)
Data:   2026-09-28 21:47

Sprawa nałogu nie jest tak prosta i nie da się wszystkich ludzi wrzucić do jednego worka, jako tych którzy niczym nie powodowanie postanowili w nim być. Psychika człowieka jest krucha, nie każdy potrafi znieść ciężar tego świata, trudnych wydarzeń, podświadomość pragnie ucieczki, pragnie kompensaty. I tu jest klucz dla chrześcijanina - kompensaty czego? Kompensaty braku miłości. Magdaleno, nie chodziłaś we wszystkich butach, to jedynie domena Boga, który w nas żyje. Człowiek kochany, akceptowany, któremu wiedzie się w życiu ma zdecydowanie mniejsze szanse na wpadnięcie w nałóg. Owszem są też takie przypadki, ale nigdy nie wiesz kiedy. Nikt nie jest w stanie zrozumieć zamysłu Boga, ale czasem zamysł jest prostszy niż ludziom się wydaje. A co jeśli człowiek doświadcza nałogu po to, żeby zrozumieć ludzi w nim będących? Żeby zrozumieć, że i ja i Ty jesteśmy bardzo słabi? Celem nadrzędnym rozwoju duszy jest miłość, a brak współczucia, akceptacji, tolerancji, a co gorsza pogarda do drugiego człowieka jest niedoskonałością, którą w jakiś sposób Bóg może chcieć w nas prostować.

 Re: Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-09-29 00:38

Matt - nie wierzę, że zamysłem Boga może być zło, co zdajesz się sugerować. Człowiek ma wybór, co też wybrzmiewa we wpisie Magdaleny, a współczucie nie ma się kończyć na akceptacji i tolerancji danego stanu rzeczy - to nie ma nic wspólnego z miłością, wręcz przeciwnie, przeszkadza osobie uzależnionej odzyskać wolność. To, co się podkreśla w terapii uzależnień: miłość musi być twarda, stawiać granice, a uzależniony musi zobaczyć jakie skutki powoduje jego nałóg.
Św. Paweł w 1 Kor 6,10 pisze, że pijacy nie odziedziczą Królestwa Bożego. Nałóg nie jest grzechem, ale grzechem jest doprowadzenie do niego i brak chęci wyjścia z niego. Dodatkowo osoba uzależniona często krzywdzi innych, przy czym ciągle gdzieniegdzie więcej współczucia zyskuje np. alkoholik "bo taki biedny" niż jego rodzina, która ponosi skutki tego nałogu, psychiczne, finansowe, nierzadko fizyczne. Niezależnie od okoliczności i traum, człowiek SAM wybiera czy np. sięga po alkohol czy też wybiera bardziej konstruktywne sposoby radzenia sobie z rzeczywistością.
I równie ważne: Bóg nigdy, przenigdy nie pozbawia nas wolnej woli.
A naszym celem jest być z Bogiem, być coraz bliżej Niego. Miłość, dobroć i cała reszta to niejako skutki uboczne, przez które ta bliskość się wyraża.

 Re: Dlaczego człowiek musi wpaść w nałóg i po latach nawrócić się?
Autor: Matt (---.hosted-by-worldstream.net)
Data:   2026-09-29 10:15

Tak, to sprawa woli, zgadzam się z Toba w 100%.
Jednak każda sprawa jest indywidualna, pewnie są takie przypadki, którym powinno się poprostu tupnąć nogą i zganić człowieka. Jednak w tym chłodnym podejściu nie można zapominać o osobach, którzy przeszli różne dramaty, przemoc, tracą dobytek swojego życia, zostawił ich małżonek, któremu poświęcili wszystko, ktoś był molestowany, zupełny brak poczucia własnej wartości itd. itd. Tupnij takiej osobie i obserwuj jak to działa. Owszem trzeba pouczać, ale jednocześnie współczuć człowiekowi dramatów z tym związanych. Nie współczuć nałogu (chociaż poniekąd i to powinno być ogarnięte współczuciem), ale współczuć przeżytych traum. Nie wierzę w terapię zero jedynkową typu jesteś nic nie warty bo wybrałeś np. alkohol. To zapominanie o godności człowieka, brak miłości w działaniu przynosi odwrotny skutek, rani często już skrajnie poranionego człowieka jeszcze bardziej, co powoduje jeszcze większą potrzebę ucieczki.

Złe doświadczenia są lekcjami. Obowiązkiem czołowieka jeśli już dojdzie do czegoś złego jest wyciągać wnioski, a nie wychodzić z doświadczeń z pustymi rękoma. Sugeruję, że takie jak wypisałem lekcje Bóg może w darze człowiekowi pozostawić. Czy to, że czasem takie osoby wybierają drogę pomagania innym w danym problemie nie jest darem? Wszystko co dobre pochodzi od Boga, nałóg jest złą decyzją człowieka, ale dary wniosków pochodzą wyłącznie od Boga.

Mój poprzedni post był po to, żeby pobudzić do spojrzenia trochę od innej strony, bo w reakcji Magdy mocno czuć chęć odwetu. Trzeba zastanowić się czy nie warto byłoby komuś wybaczyć.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: