Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data: 2026-09-22 20:12
Jak sam widzisz, dużo rad nie znaczy, że z którejkolwiek skorzystasz, a wręcz nadmiar może działać przytłaczająco. To nie jest tak, że Ty nie wiesz co robić. Wiedza jest prosta: brać się i robić, sprawdzać, co Ci pasuje, rozwijać to, co Ci odpowiada, a odrzucać to, co Ci nie leży, jeśli nie jest Ci to do czegoś potrzebne. Jesteś świadomy tego, co wiesz, ale też widzisz, że to nie działa na poziomie "to weź i zrób". To dobra wiadomość, bo żeby coś zmienić, trzeba to zauważyć.
Tak, wdrażanie jest trudne i między innymi warto, żebyś poszedł na terapię, bo wtedy razem z psychologiem ustalicie, co jest powodem tego, że nie robisz tego, co wiesz. Niemniej zacznij. Hanna podała świetne konkrety. Znajdź sposoby zaczynania działań, które działają na Ciebie: może zapisana lista, może przypominki w telefonie (np. że o 15.00 idziesz na ten spacer).
Co do Biblii: radzę, jak już napisałam wcześniej, nie zaczynać od Starego Testamentu, tylko od Nowego, a ze Starego póki co wziąć tylko Psalmy.
B - są zawody, w których pracę można podjąć dopiero po studiach (poczynając od lekarza czy księdza) i są też takie, w których bez studiów nie zdobędzie się uprawnień zawodowych (choćby geodeta). Nie wiemy, co studiuje autor, ale może to być zawód i powołanie, które wybrał mu Bóg, więc owszem, zasadniczo bez studiów też można żyć, niemniej gdyby nagle cała młodzież doszła do tego samego wniosku, to kraj by szybko padł. Już zreszt są problemy ze znalezieniem specjalistów po studiach w niektórych dziedzinach. To też już nie te czasy, kiedy w miarę dobrą pracę znajduje się w pośredniaku, bo tam akurat często są oferty desperatów, którzy oferują takie warunki, że w inny sposób pracowników znaleźć nie mogą.
|
|