logo
Niedziela, 11 października 2026 r.
imieniny:
Aldony, Brunona, Emila, Firmina, Aleksandra – wyœlij kartkę


 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Adrian (21 l.) (195.136.195.---)
Data:   2026-09-21 19:49

Hej, od 6 lat unikam rzeczywistości - unikałem obecności na zajęciach szkolnych, na studiach robiłem wszystko tylko po to żeby odbębnić zajęcia. Ciągle żyję tylko we własnej głowie myśląc o tym, co mogłem zrobić wcześniej w życiu, tak aby nie stracić osób, które były mi bliskie między innymi ze względu na mój brak zainteresowania ich pasjami tylko ocenianie ich. Z jednej strony żałuję za bezsensowne gapienie się w ekran, umiejętność patrzenia się bezsensownie w ekran przez prawie cały dzień a z drugiej uważam za uwłaczający rażący brak wiedzy i kapitału społecznego jak na osobę w moim wieku, tego że np. mam problem z przebiegnięciem 5 km bo leżałem w łóżku głównie, nawet nie siedziałem. Raz na tydzień/dwa wychodziłem ze znajomymi. Rok temu jakiekolwiek relacje miałem na poprzednich studiach ale też bardzo dużo analizowałem. Wiem na pewno że nie chcę przeleżeć w łóżku 2go roku na studiach ale nie wiem też od czego zacząć, jestem fizycznie słaby, beznadziejny w komunikowaniu się i nieposiadający wiedzy na żaden temat. Nie wiem czego się spodziewałem przez tyle lat leżenia w łóżku, oceniania innych, braku zainteresowania czymkolwiek. Potrzebuję celu - moje dni to niekończący się negatywny monolog wewnętrzny, zła dieta, gapienie się w ekran, duża ilość snu. Czasami łapię się na tym że chciałbym sobie pomóc ale ciężko mi się pogodzić z tym, jak bardzo jestem z tyłu nawet za najmłodszym, 14 letnim bratem. Najbliższe osoby z mojego otoczenia męczy już moje ciągłe ględzenie, ale naprawdę nie potrafię nic innego. Nie wiem, czym mógłbym się zająć, nie wiem kim jestem jako 21 latek.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Janek (---.cgnat.inetia.pl)
Data:   2026-09-21 20:57

Nie jestem lekarzem-psychologiem, więc nie chcę stawiać diagnozy, ale moim zdaniem powinieneś udać się do jakiegoś dobrego psychologa. Uczciwie opowiedzieć o tym specjaliście i rozpocząć leczenie i odpowiednią terapię. Bo to, co opisujesz może wskazywać na jakieś poważne problemy psychiczne, może nawet depresję. Choć jak mówię, nie jestem psychologiem i nie chcę stawiać diagnozy, to należy zostawić specjalistom.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Jan (---.radom.vectranet.pl)
Data:   2026-09-22 01:10

Psychiatra i psycholog to oczywiście właściwy kierunek.
Ale można przypuszczać, że motywem przewodnim terapii stanie się wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Trzeba wstać z kanapy i nikt za Ciebie tego nie zrobi. Specjaliści mogą swoimi środkami wzmocnić Twoją motywację (to ważne!), ale ostatecznie podjęcie wysiłku będzie po Twojej stronie.

Pamiętaj, że już samo obcowanie ze światem jest uzdrawiające. Spacer, obserwacja życia na ulicy, jakiekolwiek rozmowy. Jeśli na początku nie możesz dużo - to chociaż trochę.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-09-22 03:36

Leonie/Adrianie
Co wziąłeś z poprzedniego wątku, co wprowadzasz w życie? Czy umówiłem się już na wizytę lekarską?

Zacznij małymi krokami. Jeśli przebiegnięcie 5 km jest a wykonalne, idź na 2 km spacer. Wstań z łóżka i pościel je, zmień pościel, wywietrz i posprzątaj pokój, zrób pranie. Jeśli mieszkasz z rodzicami, poproś ich o wyznaczenie Twoich obowiązków, choćby wyniesienia śmieci.
Wprowadź elementy codziennej rutyny, spróbuj zrobić choć kawałek planu dnia ze stałymi elementami, a oprócz tego dodaj codziennie jakieś konkretne zadanie, nawet proste: 2 strony książki do przeczytania, godzina ruchu, wyjście do sklepu po warzywa, żeby poprawić odżywianie, wspomniane już obowiązki domowe, praca chociaż na kilka godzin. To zalecenia, które byś pewnie też dostał od psychologa, gdybyś do niego poszedł.

Jako jeden z elementów codzienności wprowadź też modlitwę, nawet krotką i zacznij czytać Pismo Święte - tu warto zacząć od Ewangelii i Psalmów bądź iść zgodnie z codziennymi czytaniami.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Adrian (195.136.195.---)
Data:   2026-09-22 12:10

Szczerze mówiąc nie umiem poradzić sobie z tym, w jakim punkcie się znalazłem i nic nie wyciągnąłem z poprzedniego posta; jedyne co to na pewno wrócę i zapiszę się na terapię, jestem w trakcie podstawowych badań; niedługo zdam egzamin z prawka. Nie ukrywam że mam spory problem z wdrażaniem małych kroków i miałem zawsze, przez co cofam się w rozwoju - jestem bardzo pyszny, niestały, nie czuję się lepszy od innych ale gdy na przykład przechodzę obok czyjegoś domu to myślę, że mnie nigdy nie będzie na niego stać, że nie będę w stanie być dorosłym na pełen etat. Mam wrażenie że kompletnie nie rozumiem świata jaki mnie otacza; przeraża mnie to. Przeraża mnie też efekt senności, który towarzyszy mi przez całą dobę i bólu zastanego w miejscu ciała. Czytam Biblię od wczoraj i szczerze mówiąc Stary Testament jest mało pokrzepiający (Ks. Rodzaju, Wyjścia) natomiast ciekawe jest prawo w początkach Biblii.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: B. (---.184.249.251.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-09-22 13:04

Jesteś pełnoletni, masz 21 lat. Idź do pracy, studia będziesz mógł ukończyć w systemie zaocznym. Masz maturę, zatem praca może być fizyczna lub biurowa na przykład. Studia nie są konieczne do życia. Obawiam się, że jeżeli rodzice nie przestaną Cię utrzymywać i finansować Twoje wszystkie potrzeby, to Twoja aktywność życiowa nie zaistnieje. W ZOL-u widziałam ludzi, którzy tylko leżą. Kończy się zanikiem mięśni, przykurczami nóg, odleżynami, chirurgicznym wycinaniem odleżyn, a w niedługim czasie śmiercią. Tobie potrzebne jest zwrócenie się do Boga, przegląd Jego Przykazań (np. - lenistwo to jeden z grzechów głównych), regularna spowiedź i przyjmowanie Ciała Chrystusa w Komunii Świętej, godnie i często. Potem jakiś minimalny trening i usprawnienie zwiotczałych od leżenia mięśni (spacer z psem, rower, rowerki w pozycji leżącej, itd.). Może jakiś magnez, tran, coś na wzmocnienie, zapewne już Ci pisano o tym. Zatem sam "nabuntuj" zbyt dobrych rodziców i do pracy, którą najłatwiej znajdziesz w zwykłym państwowym "pośredniaku".

z 2 Listu do Tesaloniczan 3:

"10 Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je!"
Serdecznie pozdrawiam.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-09-22 14:59

1. Zapisz się na tę terapię W TYM tygodniu. To konkret. Konieczny.

2. Jesteś w trakcie badań, super! - to natychmiast, gdy tylko będa wyniki, odbierz je i najdalej następnego dnia zgłos się do lekarza. Trzeba zaradzić np. senności i bólom.

3. Jeszcze dziś, DZIŚ idź na spacer, 30 minut.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Adrian (195.136.195.---)
Data:   2026-09-22 17:48

Mam ogromny problem bo już sam nie wiem co mogę nazwać ciężką pracą. W trakcie godzinnej praktyki jogi wszystko mnie boli przez katastrofalnie zaniedbane mięśnie, czytając pismo święte wyłapuje informacje trzy po trzy, mam ogromne problemy ze skoncentrowaniem się, ciężko mi się zająć prozaicznymi obowiązkami w domu bądź rozmową z braćmi. To jest trochę tak, jakby jakiś amerykański naukowiec prowadził eksperyment jak w najgorszy możliwy sposób poprowadzić swoje "życie".
Ogromnie jest mi wstyd i żal za życie pod skrzydłem matki.
Wychowania nie dostałem złego - trójka moich młodszych braci wychodzi na ludzi.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-09-22 20:12

Jak sam widzisz, dużo rad nie znaczy, że z którejkolwiek skorzystasz, a wręcz nadmiar może działać przytłaczająco. To nie jest tak, że Ty nie wiesz co robić. Wiedza jest prosta: brać się i robić, sprawdzać, co Ci pasuje, rozwijać to, co Ci odpowiada, a odrzucać to, co Ci nie leży, jeśli nie jest Ci to do czegoś potrzebne. Jesteś świadomy tego, co wiesz, ale też widzisz, że to nie działa na poziomie "to weź i zrób". To dobra wiadomość, bo żeby coś zmienić, trzeba to zauważyć.
Tak, wdrażanie jest trudne i między innymi warto, żebyś poszedł na terapię, bo wtedy razem z psychologiem ustalicie, co jest powodem tego, że nie robisz tego, co wiesz. Niemniej zacznij. Hanna podała świetne konkrety. Znajdź sposoby zaczynania działań, które działają na Ciebie: może zapisana lista, może przypominki w telefonie (np. że o 15.00 idziesz na ten spacer).
Co do Biblii: radzę, jak już napisałam wcześniej, nie zaczynać od Starego Testamentu, tylko od Nowego, a ze Starego póki co wziąć tylko Psalmy.

B - są zawody, w których pracę można podjąć dopiero po studiach (poczynając od lekarza czy księdza) i są też takie, w których bez studiów nie zdobędzie się uprawnień zawodowych (choćby geodeta). Nie wiemy, co studiuje autor, ale może to być zawód i powołanie, które wybrał mu Bóg, więc owszem, zasadniczo bez studiów też można żyć, niemniej gdyby nagle cała młodzież doszła do tego samego wniosku, to kraj by szybko padł. Już zreszt są problemy ze znalezieniem specjalistów po studiach w niektórych dziedzinach. To też już nie te czasy, kiedy w miarę dobrą pracę znajduje się w pośredniaku, bo tam akurat często są oferty desperatów, którzy oferują takie warunki, że w inny sposób pracowników znaleźć nie mogą.

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Ewa (---.centertel.pl)
Data:   2026-09-22 21:47

Nie uprawiaj jogi. To jest szatańskie. Nie można dwóm panom służyć (por. Mt 6,24).

https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=74551&t=74528
https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&t=219244&a=2

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Adrian (---.centertel.pl)
Data:   2026-10-07 12:24

1.Zapisałem się na terapię
- pani mi powiedziała że muszę zacząć doświadczać czegokolwiek, bo w innym razie będę ciągle mówił o tym samym, ale mam wrażenie że po jakąkolwiek książkę nie sięgnę, ile czasu nie spędzę na świeżym powietrzu to i tak będzie niewystarczająco. Uważałem się za mądrego a skończyłem jak ostatni dzban. Przez lata unikałem nawet obowiązków domowych. Ciało daje o sobie znać nawet w pozycji siedzącej.

2. Wyniki w normie, kwestią stylu życia jest całodniowe leżenie w łóżku i jeśli się to zmieni, to mogę wrócić do życia na pełnej

3. Będę w tym tygodniu chodził na spacerki i zdrowo się odżywiał

 Re: 21 lat, brak celu, zmęczenie samym sobą. Jak zrobić pierwszy krok?
Autor: Estera (---.play-internet.pl)
Data:   2026-10-07 15:59

Ad. 1. To, jak siebie nazywasz, ma wpływ na to, jak się czujesz i jak siebie postrzegasz. Jeśli będziesz siebie nazywał dzbanem, Twoja samoocena i samopoczucie będą dzbanowate. Jeśli nazwiesz siebie dzieckiem Bożym, które szuka drogi, bo aktualnie się pogubiło, to jest szansa, że zaczniesz siebie szukać.

Ad. 2. Zasadniczo nie sposób się z tym nie zgodzić 🙂, tylko z zastrzeżeniem, że nie "się zmieni", tylko Ty zmienisz (albo nie, to już Twoja decyzja).

Ad. 3. Świetny plan, skonkretyzuj go, np. dziś pójdę na 30 minut na spacer, do kolacji dodam warzywa. I doceniaj to, kiedy dajesz radę.

Jeśli zdarzy się tak, że czegoś nie zrealizujesz, nie załamuj się i nie rezygnuj. Działanie na 30% jest lepsze niż działanie na 0%.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: