Autor: Jan (---.radom.vectranet.pl)
Data: 2026-09-18 22:21
Łączenie sakramentów z Eucharystią stało się powszechne po ostatnim soborze. Wcześniej, choć było możliwe (ślub rzymski), było znacznie rzadszą praktyką.
Moim zdaniem, z perspektywy czasu widać, że zmiana okazała się niekorzystna. Eucharystia zasługuje, by być w centrum uwagi zgromadzenia liturgicznego. Gdy jednak staje się jednak uświetniającym dodatkiem do chrztu czy ślubu, to tak się nie dzieje. I nie oczekujmy, że będzie inaczej - ludzie są tylko ludźmi. Gdy przychodzą na ślub to myślą o ślubie, a nie o Uczcie Nowego Przymierza.
Poza tym, przeakcentowanie znaczenia Eucharystii doprowadziło zubożenia życia liturgicznego. Zanikły nieszpory, nie wspominając o reszcie Liturgii Godzin. Dobrze, że Msza Święta jest obrzędem centralnym, ale nie musi być niemal jedynym.
Zauważmy, że inne wyznania chrześcijańskie nie tylko zachowały większą różnorodność liturgiczną, ale też nie mają zwyczaju doklejania Eucharystii do każdego sakramentu, nabożeństwa czy wydarzenia kościelnego. Dla prawosławnego czy ewangelika pójście do kościoła nie musi oznaczać koniecznie Eucharystii - mają uroczyście sprawowaną liturgię godzin, akatyst czy nabożeństwa Słowa Bożego. Może dzięki temu Eucharystia jest bardziej wyczekiwana, bardziej wytęskniona? Każdy rolnik wie, że płodozmian daje najlepsze plony, a monokultura wyjaławia :)
|
|