Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data: 2026-09-07 21:00
Czy dobrze rozumiem: wiedziałaś o egzaminie z dnia na dzień i mimo to zaczęłaś modlitwę, która wymaga prawie 2 miesięcy, a teraz kombinujesz jak się wymigać i dodatkowo zamiast dziękować codziennie przez miesiąc bez kilku dni, chcesz dziękować kilka dni, nawet mniej niż brakuje do tego miesiąca?
Według mnie to zwyczajnie nieuczciwe. Nie ma obowiązku odmawiania żadnych modlitw, ale jeśli ktoś się do czegoś zobowiązuje, to należałoby zobowiązania dotrzymać.
Co do samego braku sensu: u Boga nie ma czasu, jest wieczne teraz. W Wigilię Paschalną w Exsultecie słyszymy:
"Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone.
Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi (...)
Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani."
Rozumiesz to?
Jeśli jednak bardzo, bardzo Ci to proszenie nie leży, to możesz do końca planowanego zakończenia nowenny odmawiać część dziękczynną.
|
|