logo
Piątek, 30 września 2022 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyœlij kartkę


 Płaczę jak dziecko
Autor: Sylwia (30 l.) (---.dynamic-2-waw-k-4-1-0.vectranet.pl)
Data:   2022-08-19 21:36

Moim głównym problemem jest to, że często zdarza mi się płakać tak, jak niegdyś dzieci płakały z powodu braku dobranocki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że w tym roku skończyłam 30 lat i jest mi po prostu głupio z powodu wieku. Dzieje się tak zwłaszcza przy rozstaniach z przyjaciółką. Chociaż znamy się ponad 6 lat, widujemy się bardzo rzadko. W tym miesiącu widzialam ją tylko 3 razy. Każde rozstanie kończy się dla mnie totalnym załamaniem i płaczem. Ona, gdy to widzi, mówi, że jak będę płakać, to nie będę do niej zapraszana. Tylko ze właśnie ja płaczę głównie z tego powodu, że widuję ją rzadko i boję się, że ją stracę. Naprawdę długo walczyłam o tą przyjaźń: przyjaciół plci męskiej mam sporo, a ona jest jedyną kobietą, z którą mam stały kontakt i która mnie wspiera. W dzieciństwie brakowało mi najbardziej siostry i zawsze o niej marzyłam, zresztą też z matką też miałam słaby kontakt (niestety już nie żyje). Być może trzeba byłoby pójść na terapię, ale w najbliższej okolicy nie ma terapeutów na NFZ, a na większe wydatki mnie nie stać. Co robić?

 Re: Płaczę jak dziecko
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-09-18 01:19

Myślę, że ten płacz generalnie świadczy o Twoich problemach z emocjami. Dobrze byłoby temat poruszyć z psychologiem.

 Re: Płaczę jak dziecko
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-22 08:18

Jesteś rozstrojona emocjonalnie, powinnaś tym się zająć, zaopiekować swoim wnętrzem i potrzebami. Uleczyć rany z dzieciństwa, zapełnić braki, ale nie kimś.
Mnie zaniepokoiły słowa tej przyjaciółki, takie lekko manipulatorsko-zimne podejście. Przyjrzyj się szczerości w tej relacji, czy nie jest jednokierunkowa, czy oby na pewno ona chce Twojego dobra.

 Re: Płaczę jak dziecko
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2022-09-23 17:33

W tym miesiącu tylko 3 razy się widziałyście? Naprawdę? Chyba aż 3! Dorośli ludzie zwykle miewają obowiązki, które nie pozwalają na bardzo częste spotkania (niczym nastolatek razem wracających ze szkoły).
"Każde rozstanie kończy się dla mnie totalnym załamaniem i płaczem" - to jest rzecz do wyciszenia, wyleczenia, reakcja poza standardem, mówiąc delikatnie; masz naprawdę wielki problem z emocjami. Psycholog to dobry adres. Skoro nie ma blisko, szukajmy dalej.

"Ona, gdy to widzi, mówi, że jak będę płakać, to nie będę do niej zapraszana." - może to wcale nie przyjaciółka, lecz koleżanka.
Albo bardzo, bardzo zmęczona osoba, która ma już dość Twoich wieloletnich płaczów i dramatów przy rozstaniu, i jest już bezsilna. Zaczyna się bronić jak umie i jak nie umie przed Twoimi emocjami, które mogą ją przeciążać. No wiesz, spotkacie się i znowu na końcu będzie płacz... To niefajna perspektywa. Taka osoba ma święte prawo bronić siebie. Liczysz się z jej emocjami, jej odpornością, jej samopoczuciem? Może czuje się zagarniana albo naciskana zbyt uczuciowymi reakcjami. Być może nie widzi w dalszej perspektywie innego wyjścia jak ucięcie tej relacji...
Na ile Ty się z tą osobą liczysz, a na ile może "zapychasz" relacją z nią swoje deficyty, marzenie o siostrze itp.?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: