logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyœlij kartkę


 Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Moniaczka (---.96.244.55.tvksmp.pl)
Data:   2020-02-08 07:53

Wiem, ze grzechem jest typowe nastawienie ze będzie się ściągać, czy przygotowywanie ściągi. Ale chodzi mi o to, ze naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian i uważam, ze opanowałam materiał. Czy podczas sprawdzianu, gdy zapytam się o coś kolezanki, bo tego zapomniałam to jest grzech? Nie chodzi mi o spisywanie całej pracy, ale mimo tego ze się uczyłam, coś mi umknęło, ale ogólnie sprawdzian umiem napisac. Czy gdy czasami z koleżankami coś sobie powiemy, bo jedna wie to, druga tamto to czy to jest złe? Prosze niech moderator nie zaliczy tego do kategorii „czy to grzech”, bo tutaj prosze o pomoc innych bo naprawdę nie wiem

 Re: Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Mateusz (31.42.21.---)
Data:   2020-02-09 13:07

Moniko, sprawdzian w szkole to jak sama nazwa wskazuje sprawdzenie stanu wiedzy. Twojej wiedzy, a nie koleżanki siedzącej obok. Ma on zatem polegać na tym, że w domu solidnie się do niego przygotowujesz, sama lub z koleżanką, albo nawet z rodzicami jeśli zajdzie taka potrzeba, a potem już przychodzisz do szkoły, siadasz w ławce i rozwiązujesz zadania wchodzące w skład sprawdzianu, samodzielnie. W związku z tym na przyszłość wystrzegaj się jakichkolwiek pytań zadawanych koleżance po tym, gdy sprawdzian już się rozpocznie. Nie wiem, jakie zwyczaje panują w Twojej szkole, ale według mojej wiedzy jeśli dwoje uczniów zostanie przyłapanych na ściąganiu, czy nawet tłumaczeniu sobie treści zadania, to ich prace zostają unieważnione, czyli nawet nie podlegają sprawdzeniu. Tak więc na przyszłość pamiętaj: w czasie sprawdzianu, testu, kolokwium kiedyś na studiach czy tym podobnych licz jedynie na to, co znajduje się w Twojej głowie. Jeśli zawarte tam informacje są niekompletne trudno, może nie dostaniesz piątki, ale czwórkę, za to dzięki Twojej własnej wiedzy i pracy.

 Re: Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-02-09 14:15

Niektórzy wolą uczciwie nie zdać niż nieuczciwie zaliczyć.
Przygotowywanie ściągi w sensie małych notatek, które chce się jeszcze szybko na przerwie przed sprawdzianem przejrzeć, nie jest grzechem. Pisanie sobie streszczeń pomaga przy uczeniu się.

 Re: Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Halina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-02-09 14:20

Moniaczka,

Uważam, że ściąganie na sprawdzianie nawet drobnostek jest oszustwem. A jak wiesz oszustwo jest grzechem. Jezus nigdy nie pochwalał nieuczciwości.
Może w szkole nie jest to grzech takiej wagi jak oszustwo na 10000zł, ale konsekwencje będa juz za kilka lat, w Twojej pracy. Czy poszłabyś do niedouczonego lekarza?

Niech Bóg Ci błogosławi, a Maryja strzeże.

 Re: Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-02-10 11:11

Moniaczko,

W trakcie pisania sprawdzianu lub kolokwium o nic nie pytaj swojej koleżanki lub kolegi. Skup się i zajmij się wyłącznie poprawną odpowiedzią. Możesz jedynie zapytać nauczyciela lub asystenta na powtórzenie polecenia, zadania etc. i kropka.

 Re: Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-02-17 15:34

"Naprawdę dużo uczyłam się na sprawdzian".
Kiedy chodziłam do szkoły, nauczono mnie, że nie jest ważne, ile się uczyłam, ale czy się NAuczyłam. To istotna różnica. Sprawdzeniu podlega efekt: to, czego się nauczyłaś (bez względu na czas nauki, nakład pracy, no niestety). Nie wiesz, trudno, nie rozmawiaj, to nieuczciwe.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: