logo
Sobota, 07 grudnia 2019 r.
imieniny:
Ambrożego, Marcina, Sobiesława – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
o. Jakub Waszkowiak OFM
Dwa pola
Franciszkański Świat


"Co człowiek sieje, to i zbierać będzie (Gal 6,8)".

Aby lepiej to sobie wyobrazić i dobrze zrozumieć te słowa, możemy przyrównać życie ludzkie do człowieka, przed którym postawiono zadanie zasianie pola. Jednakże każdy człowiek może sobie wybrać na którym polu chce pracować. Może pracować na polu, które należy do Pana Boga, albo na polu, które należy do diabła. Na polu Pana Boga ziemia jest niezbyt urodzajna i trzeba się natrudzić żeby coś na niej wyrosło. Trzeba regularnie podlewać to co się zasiało, wyrywać chwasty i cierpliwie czekać, bo wszelkie rośliny, które się sieje na polu pana Boga wzrastają powoli a ich owoce nie pojawiają się od razu. Na polu diabła jest zupełnie inaczej. Tam, kiedy człowiek wchodzi od razu jest ładna pogoda. Jest zasiana piękna trawa, równiutko przystrzyżona. Ziemia jest bardzo urodzajna, są tam piękne widoki i ogólnie mówiąc jest tam bardzo rozkosznie. Najciekawsza jest praca na polu diabła. Bo tam nie trzeba wcale się trudzić, nic podlewać i żadnych chwastów wyrywać. Wystarczy bowiem rzucić jedno ziarno w jakiekolwiek miejsce i w ciągu jednej chwili wyrasta wspaniała różnokolorowa roślina. Jest ona natychmiast pełna pysznych owoców. Roślina ta wydaje wspaniały zapach. Owoce jej są pyszne i wszystkie w zasięgu ręki.

Bajki dla dzieci?

Jest wielu ludzi, którzy siedząc na polu diabła naśmiewają się z tych, co pracują na polu pana Boga. Wyzywają ich od głupców i naiwniaków. Mówią im, że czasy się zmieniły i po co się męczyć na polu pana Boga, skoro na polu diabła jest tyle wspaniałości. Ponadto dodają, że przecież nie istnieje żaden Bóg i żaden diabeł, a te pola się tylko tak nazywają z tradycji. Już nikt dzisiaj nie wierzy, ani w Boga, ani w diabła, to są bajki dla dzieci. Jednakże przychodzi taki czas, że zaczynają dojrzewać również owoce na polu pana Boga. Początkowo są bardzo kwaśne, ale z czasem zaczynają być coraz smaczniejsze coraz lepsze. Ale jeszcze ciągle trzeba pracować i dbać o nie.

Tymczasem na polu diabła z czasem rośliny, które tam rosły, zaczęły powoli tracić swój kuszący kolor, a i owoce zatraciły swój pierwotny smak. Z czasem stały się gorzkie. I im dłużej czas mijał, tym wszelkie rośliny na polu diabła coraz bardziej zaczynały śmierdzieć, a owoce już na sam widok napawały obrzydzeniem a ich smak był po prostu nie do zniesienia.

W dniu, w którym nikt się nie spodziewał

I w dniu, w którym nikt się nie spodziewał, przychodzi czas zbiorów. Bez względu na to, czy ktoś wierzył, czy nie, właściciele obu pól pojawiają się. I wtedy Bóg osobiście na oczach wszystkich zastawia stół na swoim polu. Rozdaje wszystkim pracownikom Jego pola świeżutkie, pachnące ubrania i sam zbiera cudowne owoce z Jego pola. Wszyscy zaproszeni do stołu, gdzie mogli spożywać bez ograniczeń. Doświadczali przy tym niewypowiedzianych rozkoszy, jakich nikt nigdy dotąd nie doznał na tym świecie.

Również i diabeł zadbał o tych, którzy przebywali na jego polu. Skrupulatnie kazał im pozbierać wszystkie owoce a następnie każdego zmuszał do jedzenia. Rozległ się tam wielki płacz, gdyż owoce na polu diabła straciły już swój rozkoszny smak i stały się palące niczym kwas, pełne goryczy.

Człowiek nieustannym siewcą

Każdy człowiek, w swoich myślach, słowach, czy uczynkach, nieustannie sieje dobro lub zło. Ten, który postanowił sobie w sercu, aby czynić dobro a unikać zła, jest tym, który pozostaje na polu Boga. Tam chwilami jest ciężko i czasem trzeba wielkiej cierpliwości, bo nie od razu widać owoce, tego co się zasiało, ale nie należy jej tracić, bo jak mówi Pismo św.: Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana; bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia (Jk 7-11).

o. Jakub Waszkowiak OFM

 
 



Pełna wersja katolik.pl