logo
Piątek, 15 listopada 2019 r.
imieniny:
Amielii, Idalii, Leopolda, Alberta – wyślij kartkę
Szukaj w


Facebook
 
Bp Pękalski: Czy nasze sumienia są ukształtowane w szkole Jezusa? - Obóz na „Przemysłowej”


„Wszyscy staniemy przed Trybunałem Boga i kiedyś zdamy sprawę z tego jak żyliśmy. Czy postępowaliśmy według prawego sumienia ukształtowanego w szkole Jezusa?”- mówił Ksiądz Biskup Ireneusz Pękalski podczas Mszy Św. upamiętniającej pomordowane dzieci w obozie koncentracyjnym na „Przemysłowej”.

Wszystkich przybyłych przywitał ks. Zdzisław Kowalewski , proboszcz parafii Opatrzności Bożej. „Tych którzy zginęli w obozie na Przemysłowej chcemy polecać Bożemu Miłosierdziu. Wszystkich serdecznie witam, a zwłaszcza młodych i proszę, aby to nie poszło w niepamięć. Niech to będzie dla nas ostrzeżenie, abyśmy zawsze pamiętali i mądrze wybierali, aby to się nigdy nie powtórzyło.”


W słowie skierowanym podczas Mszy Świętej do licznie zgromadzonych dzieci i młodzieży z łódzkich szkół, Ksiądz Biskup Ireneusz Pękalski powiedział: „wszyscy staniemy przed Trybunałem Boga. Kiedy to się stanie? Nie wiadomo. To dla nas wielka tajemnica. Być może ten moment nas wszystkich zaskoczy i nie będziemy na ten moment przygotowani. A po co staniemy przed Bogiem? Po to, aby każdy z nas o sobie samym zdał sprawę Bogu. Opowiedział Bogu swoje życie. Gdyby to się dokonało teraz, za chwilę? Co moglibyśmy Panu Bogu o sobie ważnego powiedzieć, żeby usłyszeć pełne nadziei jego słowo WEJDŹ DO RADOŚCI TWEGO PANA, BO NA TO ZASŁUŻYŁEŚ SWOIM DOBRYM ŻYCIEM. Aby na ten moment się przygotować trzeba czasem zatrzymać się w biegu swojego życia i zobaczyć jak postępujemy.”

Dalej Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, że takim momentem zatrzymania może być wspólna modlitwa w intencji dzieci i młodzieży, które nie przeżyły obozu koncentracyjnego na „Przemysłowej.”


Po Eucharystii Bp Pękalski przeszedł ze wszystkimi zgromadzonymi – młodzieżą, klerykami WSD, kapłanami i mieszkańcami Łodzi – w marszu pamięci pod pomnik Pękniętego Serca. Młodzi uczestnicy marszu nieśli ze sobą fotografie dzieci, które swoje życie zakończyły w niemieckim obozie przy ul. Przemysłowej.

„Obóz na Przemysłowej” usytuowany został w łódzkim, odciętym od świata getcie i działał przez 25 miesięcy II Wojny Światowej. Dziennie przebywało w nim średnio tysiąc dzieci; w dniu wyzwolenia miasta (styczeń 1945) w zmarzniętych, drewnianych barakach znaleziono około 900 maluchów na skraju życia i śmierci. Był jedynym takim tworem na terenach zagarniętych przez III Rzeszę. Przywożono tu polskie dzieci – sieroty wojny, młodocianych łączników AK, dzieci działaczy podziemia antyhitlerowskiego i rodziców odmawiających podpisania Volkslisty. Były tu dzieci w wieku od niemowlęctwa do lat 16. Nazwa wzięła się od nazwy ulicy, którą dzieci spod plandek ciężarówek widziały po raz ostatni – Przemysłową wjeżdżały za bramy obozu.

Decyzją byłego Metropolity Łódzkiego (obecnie krakowskiego) ks. prof. Marka Jędraszewskiego rokrocznie każdy pierwszy czwartek w oktawie Wszystkich Świętych poświęcony jest utrwalaniu pamięci o małoletnich ofiarach łódzkiego obozu.

 

www.archidiecezja.lodz.pl