Jezus w swym nauczaniu odsłania duchowy wymiar postu, czyniąc go tym samym częścią cudownego dialogu miłości pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Istotnymi elementami w tym dialogu stają się wyrzeczenie i obietnica: A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Post nie jest zatem jedynie smutnym wyrzeczeniem, ale nade wszystko przestrzenią spełniania się wielkich obietnic Bożych!
W Środę Popielcową w średniej wielkości parafii dwaj księża nakładali popiół na wiernych. Robili to w różny sposób. Jeden faktycznie, jak w znanej pieśni, posypywał ich popiołem, upuszczając jego szczyptę na ich głowy. Drugi jakby „pieczętował”, kreśląc na czołach duże, szare krzyże. Okazało się, że nie wszystkim było obojętne, w jaki sposób wezmą udział w obrzędzie. Części uczestników wyraźne zależało, aby mieć wykonany popiołem znak na czole. Niektórzy nie zmywali go przez cały dzień, nawet w pracy.
Homilia jest częścią Eucharystii, a więc nie może wychodzić poza ściśle określoną rolę. To ma być modlitwa, w której moje „ja” zwraca się do Boga w drugiej osobie: „Ty, Boże, powiedz mi, jak żyć”. Istotą homilii jest doprowadzenie do spotkania z Bogiem.
Z ks. dr. Krzysztofem Marczyńskim SAC rozmawia Alicja Wysocka
Człowiek, który żyje w świetle Boga, nie potrzebuje masek ani pustych deklaracji. Jego życie samo staje się świadectwem. Ewangelia jest zaproszeniem do głębokiego nawrócenia serca. Nie do lęku, ale do wolności, bo tam, gdzie serce należy do Boga, Prawo przestaje być ciężarem, a staje się drogą miłości prowadzącą do królestwa niebieskiego.
Małżeństwo to zalążek rodziny, podstawowa komórka społeczna, bez której nie może istnieć żadna społeczność, ani narodowa, ani na pewno globalna. Wypada więc zwrócić uwagę na dane nam przykłady świętych i grzesznych małżeństw oraz zastanowić się, w jaki sposób możemy skorzystać z ich przykładu.
Dzisiejszy świat, karmiony sensacją, pełen "chorobliwego poszukiwania nowości" (Benedykt XVI), tkwi w błędzie antropologicznym. Jednym z dwóch lekarstw na bolączki duszy, oprócz najważniejszego: miłości – jest restauracja obrazu ludzkiego bytu, właściwe jego ukierunkowanie: przywrócenie ładu.
Pan kieruje na nas spojrzenie pełne miłości i miłosierdzia. Nie zaprasza nas do relacji przyjaźni dlatego, że jesteśmy lepsi od innych lub mamy względem Niego jakieś zasługi. Jego wybór jest zawsze darmowy: Jezus wybiera tych, których chce mieć blisko siebie w swoim Kościele. I nie nazywa ich sługami, ale przyjaciółmi.
„Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5,4). Błogosławieni znaczy szczęśliwi, ale czy można cieszyć się życiem, równocześnie smucąc się? Kim są ci szczęśliwi, którzy się smucą, i z jakiego powodu się smucą? Są to ludzie zasmuceni z powodu grzechów – swoich i cudzych. Bo dla chrześcijanina smutny jest tylko grzech.
W roku 2017 zmarła Anna Jókai, węgierska pisarka i nowelistka, tłumaczona na wiele języków świata. Teksty jej adaptowano na spektakle teatralne oraz widowiska telewizyjne. Jókai uważana jest za mistrzynię opisów spraw codziennych – wnikliwą obserwatorkę zwykłego, szarego życia, obdarzoną wysoką wrażliwością duchowo-moralną, a także swoistym poczuciem humoru i ironią.
Kościoły na zachodzie Europy pustoszeją. Kryzys Kościoła jest tam widoczny jak na dłoni i nie potrzeba robić naukowych badań, by stwierdzić, że jest on skazany na śmierć w ciągu najbliższych 30–40 lat. Ów kryzys dotyka już poważnie również Kościoła w Polsce. Niektórzy, łudząc się statystykami, usiłują przymykać oczy na ten stan faktyczny, twierdząc, że „u nas nie jest jeszcze tak źle”...